„Niechlubne wydarzenia”. Czterej sędziowie Trybunału Konstytucyjnego odbyli rozmowę z prezesem tej instytucji Bogdanem Święczkowskim. Podczas konferencji prasowej po spotkaniu Święczkowski powiedział, że te osoby nie są sędziami i nie mogą orzekać w TK. Święczkowski określił sędziów jako „cztery osoby, które zostały wybrane na stanowisko sędziego”. – Wszystkim sześciorgu pogratulowałem wyboru – powiedział. Poinformował, że w pierwszej kolejności odbył „spotkanie z dwójką sędziów, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta”. – Objęli stanowiska i przydzielone zostały im sprawy – powiedział Święczkowski. Przekazał również, że spotkał się z każdym z czterech sędziów indywidualnie. – Niestety nie mogę uznać, że nawiązali stosunek służbowy sędziego TK – podkreślił, dodając, że nie może uznać ślubowania w Sejmie, chyba, że prezydent to uzna. – Wydarzenie, które miało miejsce w czwartek w Sejmie, oceniam negatywnie, nie mogę tego uznać za złożenie ślubowania sędziów TK wobec prezydenta – podkreślił prezes TK. CZYTAJ TAKŻE: Nowi sędziowie TK gotowi do orzekania. „Jesteśmy prawidłowo wybrani”Święczkowski stwierdził, że mimo zaproszenia na uroczystość ślubowania byłych prezesów TK, nie skierowano takiego zaproszenia do niego. – Nie zostałem zaproszony na dzisiejszy spektakl – stwierdził. Oceniając samo ślubowanie nowych sędziów, powiedział, że „wybrali najgorszą możliwą drogę, jeśli chodzi o ich działania”. Pytany z kolei o to, czy prezydent powinien był przyjąć ślubowanie legalnie wybranych sędziów, odparł: „Nie będę się odnosił do tego, co powinny odnosić inne organy państwa w takiej sytuacji”. Ocenił również, że rozmowa z nowymi sędziami przebiegła w dobrej atmosferze. – Ci państwo przyjęli to, co ja miałem do powiedzenia, a ja przyjąłem to, co oni. Wypiliśmy po butelce wody mineralnej – relacjonował. ZOBACZ TAKŻE: Nie doczekali się prezydenta. Nowi sędziowie TK złożyli ślubowanie w Sejmie– Dopóki nie zostanę poinformowany przez Kancelarię Prezydenta, że te osoby złożyły ślubowanie wobec prezydenta, nie będą mogły wykonywać swoich obowiązków – ocenił. Dzisiejsze ślubowanie określił jako „niechlubne wydarzenia” i wyraził nadzieję, że po kolejnych wyborach parlamentarnych nie dojdzie do takich sytuacji.