W tle oskarżenia o zbrodnie. Niektórzy twierdzą, że Donald Trump jest w porządku. Ale jeśli ktoś mówi, że chce zniszczyć cywilizację, to jest to zbrodnia wojenna – powiedział amerykański aktor George Clooney na temat gróźb prezydenta pod adresem Iranu. W odpowiedzi Biały Dom skrytykował jego umiejętności aktorskie. Na długiej liście osobistych wrogów Białego Domu od dawna znajduje się jeden z najbardziej cenionych i rozpoznawalnych hollywoodzkich gwiazd – George Clooney.Amerykański aktor – znany z krytyki działań administracji Trumpa – skomentował wypowiedź prezydenta USA, w której zagroził Iranowi zniszczeniem „całej cywilizacji”. Według Clooneya, „jeśli ktoś mówi, że chce zniszczyć cywilizację, to jest to zbrodnia wojenna”.– Nadal można popierać konserwatywny punkt widzenia, ale musi istnieć granica przyzwoitości i nie wolno jej przekraczać – stwierdził Clooney.Biały Dom na głos krytyki odpowiedział personalnym atakiem na aktora. Dyrektor ds. komunikacji Białego Domu, Steven Cheung odniósł się do tego na łamach „The Independent”: – Jedyną osobą popełniającą zbrodnie wojenne jest George Clooney ze względu na swoje okropne filmy i fatalne umiejętności aktorskie – powiedział przedstawiciel Białego Domu w rozmowie z brytyjskim dziennikiem.Zobacz także: George Clooney Francuzem. Nad językiem musi jednak popracować „To nie czas na dziennie wyzwiska”Następnie aktor odniósł do wypowiedzi dyrektora ds. komunikacji Białego Domu w rozmowie z serwisem Deadline. Clooney wyliczył, że przez wojnę na Bliskim Wschodzie, „Rodziny tracą swoich bliskich, a dzieci spłonęły w płomieniach”.– Światowa gospodarka balansuje na krawędzi. To czas na ożywioną debatę na najwyższych szczeblach. A nie na dziecinne wyzwiska – wskazuje hollywoodzki gwiazdor.Clooney podkreślił, że „zbrodnia wojenna ma miejsce, gdy istnieje zamiar fizycznego zniszczenia narodu, zgodnie z definicją zawartą w Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa oraz Statucie Rzymskim”.– Jaka jest linia obrony administracji? Oprócz nazywania mnie nieudanym aktorem, z czym chętnie się zgadzam, biorąc pod uwagę moją rolę w filmie Batman i Robin?” – ironizuje aktor.Zobacz też: Clooney wrócił w wielkim stylu. Krytycy i publiczność zachwyceni nową rolą