Kto ma rację? Czeski RegioJet wycofał się z Polski, oskarżając PKP m.in. o nieuczciwą konkurencję. Władze polskiej spółki odpowiedziały na zarzuty w specjalnym oświadczeniu. „Odnosząc się do zarzutów dotyczących rzekomego utrudniania działalności RegioJet, PKP Intercity S.A. stanowczo podkreśla, że nie podejmowała działań mających na celu ograniczenie konkurencji, w szczególności Spółka nie posiada kompetencji do kształtowania zasad dostępu do infrastruktury kolejowej ani przydziału tras pociągów – kompetencje te leżą po stronie niezależnego zarządcy infrastruktury oraz regulatora rynku” – poinformowało w komunikacie PKP Intercity.Intercity zaznaczyło, że pozostaje otwarte na uczciwą konkurencję oraz dialog z uczestnikami rynku, pod warunkiem prowadzenia go w oparciu o „rzetelne informacje oraz z poszanowaniem faktów”.„Konkurencja jest dla pasażerów”„Decyzje biznesowe podejmowane przez poszczególnych przewoźników, w tym dotyczące wejścia lub wyjścia z rynku, pozostają ich autonomiczną odpowiedzialnością. Konkurencja jest dla pasażerów i powinna prowadzić do rozwoju oferty oraz wzrostu udziału kolei w rynku przewozów pasażerskich” – podkreślił narodowy przewoźnik.RegioJet w czwartek zarzuciło PKP Intercity, że firma ta za pośrednictwem swojej spółki matki PKP SA, która jest właścicielem budynków dworcowych, „zakończyła kampanię marketingową RegioJet na dworcach oraz nie umożliwiła RegioJet uruchomienia punktów sprzedaży na dworcach”. Jak wskazał czeski przewoźnik, miało też dochodzić do „publicznych ataków ze strony prezesa PKP Intercity wobec kierownictwa PKP PLK, z zarzutami o faworyzowanie RegioJet, mimo że PKP Intercity utrzymało taki sam zakres połączeń jak w poprzednim roku”.Czytaj też: Repolonizacja gospodarki. Premier: Nie ma odwrotu od tej drogi