Koledzy 42-latka zginęli. Dwóch górników zginęło w zalanej kopalni złota i srebra w Meksyku. Po 14 dniach skomplikowanej akcji ratunkowej służbom udało się wydobyć na powierzchnię żywego 42-latka. Prezydentka kraju Claudia Sheinbaum oceniła, że operacja była „niesamowita”. Media mówią o „cudzie”. Do katastrofy w kopalni złota i srebra Santa Fe w El Rosario w stanie Sinaloa doszło 25 marca. Zdaniem władz incydent był związany z „awarią konstrukcyjną”, która spowodowała zalanie obiektu wodą. Pod ziemią przebywało 25 górników, czterech zostało uwięzionych, pozostałym udało się uciec.Władze poinformowały, że w środę o godzinie 10:36 czasu lokalnego wydobyto na powierzchnię 42-letniego Francisco Zapatę Nájerę. Został zabrany helikopterem wojskowym do szpitala w Mazatlán, gdzie udzielono mu specjalistycznej opieki.Tragedia w kopalni – zginęło dwóch górnikówWcześniej uratowano jego kolegę. Potwierdzono też śmierć dwóch górników.Akcja ratunkowa trwała non stop przez dwa tygodnie. Polegała między innymi na wypompowaniu wody. Media zwróciły uwagę, że incydent zwrócił uwagę na kwestię standardów bezpieczeństwa w meksykańskim sektorze górniczym, gdzie wypadki śmiertelne wciąż zdarzają się często. W 2022 roku w katastrofie w kopalni El Pinabete w Coahuila zginęło 10 górników. W 2006 roku w eksplozji w kopalni Pasta de Conchos zginęło 65 osób. Była to najtragiczniejsza katastrofa górnicza w kraju.Czytaj także: Tragedia w kopalni „szczurzych nor”. Nie żyje osiemnastu górników