„Gość poranka”. Zgniła nam jedna z kluczowych instytucji, która powinna stać na straży porządku prawnego w Polsce. Mamy instytucję, która jest po prostu chora, i jest to efekt 10 lat wojny o Trybunał – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info lider Partii Razem Adrian Zandberg, odnosząc się do planowanego na czwartek ślubowania czworga nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego poza Pałacem Prezydenckim i narastającego sporu wokół tej instytucji. Czworo wybranych w marcu sędziów Trybunału Konstytucyjnego – Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska – zaprosiło prezydenta Karola Nawrockiego na czwartek na godz. 12.30 do Sejmu, gdzie mają złożyć ślubowanie. W jednobrzmiących pismach podkreślili, że wcześniej zwracali się o wyznaczenie terminu uroczystości w Pałacu Prezydenckim, jednak nie otrzymali odpowiedzi.Z informacji PAP wynika, że podczas uroczystości obecny ma być marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, a także byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego, z wyjątkiem Andrzeja Rzeplińskiego, który nie może przybyć ze względów osobistych.Choć zgodnie z ustawą o TK „osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, w terminie 30 dni od dnia wyboru, ślubowanie”, to w środę wieczorem szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki oświadczył, że zaplanowane ślubowanie na pewno nie odbędzie się wobec prezydenta, czyli w jego obecności.„Chory Trybunał Konstytucyjny”Mariusz Piekarski, prowadzący „Gościa poranka”, poprosił Adriana Zandberga o komentarz w tej sprawie.– Mam problem z tym, jak rozmawiamy o jednej z najważniejszych instytucji w Polsce w takich kategoriach, jakbyśmy omawiali mecz piłkarski – kto komu dokopie albo kto przeprowadził spektakularną i fajną akcję. Zgniła nam jedna z kluczowych instytucji, która powinna stać na straży porządku prawnego w Polsce. Mamy instytucję, która jest po prostu chora, i jest to efekt 10 lat wojny o Trybunał – powiedział Zandberg.– Patrząc na to, co dzieje się teraz, myślę, że to zapowiedź tego, iż przez kolejne lata będziemy tkwić w tym samym miejscu, a nawet jeszcze głębiej. Co się za chwilę wydarzy? Strona, która dotąd dominowała w Trybunale, zacznie podważać sędziów wybranych przez parlament. Zaczną się postępowania dyscyplinarne i gorszący spór o to, kto jest, a kto nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Na końcu tej historii ucierpią zwykli ludzie, bo brak sprawnego Trybunału ma konsekwencje dla ochrony praw podstawowych i stabilności systemu prawnego – dodał. „Reset na poziomie konstytucyjnym”– Jakie jest wyjście z tej sytuacji? Odpowiedź jest bardzo prosta – musimy to zresetować na poziomie konstytucyjnym. Jesteśmy w miejscu, w którym to jest zdroworozsądkowe i oczywiste rozwiązanie. Jeżeli formacje, które tak niewiele mają ze sobą wspólnego jak Partia Razem i Konfederacja, mówią, że dwa plus dwa to cztery, to może warto, żeby reszta sceny politycznej wyciągnęła z tego wnioski – stwierdził gość TVP Info.Prowadzący zwrócił uwagę, że w Sejmie najpewniej brakuje większości potrzebnej do zmiany konstytucji.– Spróbujmy – odpowiedział Zandberg. – Te wszystkie zapisy, których zabrakło w konstytucji, a które znalazły się na poziomie ustawowym, powinny zostać do niej wpisane, żeby były trwałe. Uczciwa rozmowa o takim resecie powinna wyglądać tak, że politycy siadają ze sobą za zamkniętymi drzwiami i rozmawiają o tym, na co są w stanie się zgodzić, aby rozwiązania obowiązywały przez dekady – dodał. Problemy ZondacryptoW ostatnich dniach pojawiły się doniesienia o problemach giełdy kryptowalut Zondacrypto – użytkownicy zgłaszali trudności z wypłatą środków, a sprawą zajęła się prokuratura, badając możliwe nieprawidłowości w funkcjonowaniu platformy.Premier Donald Tusk poinformował, że giełda miała wspierać prawicowych polityków. Szef rządu przedstawił w środę informacje, jakie otrzymał w tej sprawie od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W notatce ABW mają znajdować się nazwiska znanych polityków: prezydenta Karola Nawrockiego, Zbigniewa Ziobry, Mateusza Morawieckiego oraz Przemysława Wiplera z Konfederacji.Adrian Zandberg został zapytany w „Gościu poranka”, czy jego zdaniem sytuacja dojrzała do powołania w Sejmie komisji śledczej w sprawie blokowania regulacji dotyczących rynku kryptowalut.– Przede wszystkim, jeżeli mamy do czynienia z sytuacją, w której są – jak twierdzi premier – twarde dowody na to, że podmioty o nienajlepszej reputacji, mówiąc delikatnie, próbowały ingerować w proces stanowienia polskiego prawa i że pojawiły się pieniądze w tle, to w Polsce jest instytucja, która takimi rzeczami się zajmuje, to znaczy Centralne Biuro Antykorupcyjne. Bo mówimy tutaj – jak rozumiem słowa premiera – o sugestii korupcji finansowej przy procesie powstawania prawa. Więc jeśli traktować poważnie te słowa, to mamy w Polsce instytucje antykorupcyjne, mamy w Polsce prokuraturę i, szczerze mówiąc, wolałbym, żeby w takich sprawach to te instytucje zajęły się sprawdzeniem, czy doszło do nieprawidłowości, a jeśli tak, to żeby pociągnęły do odpowiedzialności winnych – powiedział Zandberg. Czytaj też: Prokuratura zbada giełdę kryptowalut. Nowy wątek w śledztwie ws. zaginięcia