W piątek ruszą rozmowy pokojowe. Stany Zjednoczone będą ściśle współpracować z Iranem, który, jak ustaliliśmy, przeszedł przez bardzo owocną zmianę reżimu! – oświadczył prezydent USA Donald Trump kilka godzin po ogłoszeniu dwutygodniowego zawieszenia broni. Wskazał, jakie działania ma podjąć reżim w Teheranie. „Nie będzie wzbogacania uranu, a Stany Zjednoczone, współpracując z Iranem, wykopią i usuną cały głęboko zakopany 'pył' nuklearny” – napisał na swojej platformie Truth Social Donald Trump. Nawiązując do pyłu, zasugerował wykorzystywanie w atakach bombowców B-2, które zrzucały na irańskie instalacje nuklearne bomby penetrujące GBU-57.Dodał, że materiał rozszczepialny jest „pod bardzo rygorystycznym nadzorem satelitarnym” Sił Kosmicznych Stanów Zjednoczonych.„Nic nie zostało naruszone od daty ataku. Rozmawiamy i będziemy rozmawiać z Iranem o złagodzeniu ceł i sankcji. Wiele z 15 punktów zostało już uzgodnionych” – przekonywał amerykański przywódca. Co ciekawe, wcześniej mówił o 10-punktowej propozycję od Iranu. Ocenił, że jest ona „praktyczną podstawą do negocjacji”.Trump zagroził sojusznikom IranuW oddzielnym wpisie Trump zagroził również sojusznikom Teheranu. „Kraj dostarczający broń Iranowi zostanie natychmiast obciążony cłem w wysokości 50 proc. na wszystkie towary sprzedawane do Stanów Zjednoczonych Ameryki” – wskazał. Podkreślił, że rozporządzenie wchodzi w życie natychmiast i nie będzie od niego „żadnych wyjątków ani zwolnień!”.Iran i USA zgodziły się na dwutygodniowe zawieszenie broni. Dziesięciopunktowy plan, na podstawie którego Teheran zgodził się na rozejm, ma być też podstawą do negocjacji pokojowych. Plan zakłada – poza odblokowaniem Cieśniny Ormuz – między innymi zakończenie walk „ze wszystkimi elementami osi oporu”, a więc także z Hezbollahem w Libanie. Premier Izraela Benjamin Netanjahu podkreśla jednak, że rozejm nie obejmuje Libanu, gdzie siły Izraela wciąż nasiliły ofensywę oficjalnie wymierzoną w Hezbollah.Negocjacje rozpoczną się w piątek w stolicy Pakistanu Islamabadzie. Jak podkreślają Irańczycy, będą się odbywać „w atmosferze całkowitego braku zaufania do strony amerykańskiej”.Czytaj także: Trump zachwycony przełomem w Iranie. „Zarobimy wielkie pieniądze”