Orban może stracić władzę. Już w najbliższy weekend na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. Sondaże wskazują, że partia TISZA z Peterem Magyarem na czele ma większe szanse na zwycięstwo niż rządzący od ponad 15 lat Fidesz Viktora Orbana. Sprawdź konkretne odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące tego wydarzenia. Wybory parlamentarne na Węgrzech zaplanowano na niedzielę 12 kwietnia 2026 roku. Tego dnia Węgrzy wybiorą członków Zgromadzenia Narodowego.Czytaj także: Pomoc prosto z Waszyngtonu. J.D. Vance przyjechał wesprzeć OrbanaFAQ: Wybory na Węgrzech 2026Węgierskie Zgromadzenie Narodowe – co to jest?Országgyűlés, czyli węgierskie Zgromadzenie Narodowe, to jednoizbowy parlament będący najważniejszym organem władzy ustawodawczej w kraju. Zasiada w nim 199 posłów wybieranych w wyborach powszechnych na czteroletnią kadencję. Parlament uchwala ustawy, kontroluje rząd oraz podejmuje kluczowe decyzje dotyczące państwa, w tym budżet i politykę zagraniczną. Kadencja parlamentarzystów trwa cztery lata.Jak partie biorą udział w wyborach parlamentarnych na Węgrzech?Wśród ugrupowań uczestniczących w niedzielnych wyborach są m.in. konserwatywna koalicja rządząca Fidesz-KDNP, proeuropejska opozycyjna TISZA, skrajnie prawicowy narodowo-konserwatywny Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank), liberalna Koalicja Demokratyczna czy antysystemowa Węgierska Partia Psa o Dwóch Ogonach (MKKP).Zobacz też: Magyar oskarża Orbana. „Operacja pod fałszywą flagą”Kto wygra wybory na Węgrzech? Co mówią sondaże?Niezależne sondaże wskazują na to, że opozycyjna partia TISZA ma od kilku do kilkunastu punktów procentowych przewagi nad rządzącym od 16 lat Fideszem.Od kiedy Fidesz i Orban rządzą na Węgrzech?Fidesz to konserwatywno-narodowa partia kierowana przez Viktora Orbana. Rządzi na Węgrzech od 2010 roku (a wcześniej w latach 1998-2002). Ugrupowanie łączy w swoim programie silny nacisk na suwerenność państwa, tradycyjne wartości społeczne oraz sceptyczne podejście do integracji europejskiej. Fidesz krytykuje instytucje unijne za nadmierną ingerencję w sprawy wewnętrzne państw członkowskich i sprzeciwia się dalszej centralizacji władzy w Brukseli.Zobacz też: Ładunki wybuchowe przy gazociągu Balkan Stream. Orban zwołuje radę obronyTISZA – co to za partia?Pełna nazwa założonego w 2021 roku ugrupowania to Partia Szacunku i Wolności. Pozycjonuje się ono jako alternatywa zarówno dla Fideszu, jak i dotychczasowej rozproszonej opozycji. Priorytetem TISZA jest przywrócenie proeuropejskiego kursu węgierskiej polityki oraz odbudowa relacji z Unią Europejską. Partii zależy też na uniezależnieniu się gospodarczym od Rosji. Jeśli chodzi o sprawy wewnętrzne, TISZA obiecuje m.in. modernizację edukacji oraz odpolitycznienie mediów publicznych. Na czele ugrupowania stoi Peter Magyar.Kim jest Peter Magyar?Urodzony w 1981 roku Peter Magyar z wykształcenia jest prawnikiem. Karierę dyplomatyczną zaczynał w stałym przedstawicielstwie Węgier przy Unii Europejskiej. Później stał na czele zespołu zajmującego się relacjami węgierskiego rządu z Parlamentem Europejskim. Od 2010 roku należał do Fideszu. Jego była już żona przez kilka lat była ministrem sprawiedliwości.O Magyarze głośno zrobiło się na początku 2024 roku, po wyjściu na jaw ułaskawienia skazanego za tuszowanie pedofilii dyrektora domu dziecka. Magyar odciął się wtedy od obozu rządzącego i zrezygnował z zajmowanych przez siebie stanowisk w państwowych przedsiębiorstwach. W czerwcu 2024 roku polityk dołączył do TISZA i z jej ramienia z powodzeniem kandydował do Parlamentu Europejskiego. Miesiąc później został przewodniczącym partii.Jaki system wyborczy obowiązuje na Węgrzech?Węgry stosują mieszany system wyborczy, łączący elementy systemu większościowego i proporcjonalnego. Część posłów wybierana jest w jednomandatowych okręgach wyborczych – wygrywa tam kandydat z największą liczbą głosów. Druga część mandatów pochodzi z list krajowych, gdzie głosy są przeliczane proporcjonalnie, ale z uwzględnieniem tzw. mechanizmu kompensacyjnego, który premiuje silniejsze ugrupowania.Czytaj także: Tusk zadał pytanie Nawrockiemu i Kaczyńskiemu. Odpowiedział Orban