Niewielki postęp. GUS niedawno podał, że średni metraż lokali i domów w przeliczeniu na osobę wynosi nieco ponad 32 m kw. Zbliżamy się do wyniku Niemiec, lecz … tego z połowy lat 80 – piszą eksperci z portalu RynekPierwotny.pl. Niewiele ponad trzydzieści dwa metry kwadratowe. Tyle według GUS pod koniec 2024 roku wynosiła przeciętna powierzchnia użytkowa domów i lokali mieszkalnych w przeliczeniu na jednego mieszkańca kraju. Wynik podany przez GUS w listopadzie minionego roku trzeba traktować jako ogólną statystykę, która jednak w pewnym zakresie pokazuje poprawę warunków mieszkaniowych. Przypomnijmy: spis z 1988 r. wykazał metraż „na głowę” wynoszący niewiele ponad 17 m kw.Warto jednak pamiętać, że obecny polski wynik dopiero zbliża się do wartości, które w Republice Federalnej Niemiec notowano 40 lat wcześniej. Między krajami rozbieżności, ale warto porównywaćJeszcze przed zaprezentowaniem porównań obecnego metrażu na osobę w Polsce i historycznych wyników z innych państw, warto zwrócić uwagę, że mówimy o przybliżeniach. W przypadku poszczególnych krajów różni się bowiem definicja powierzchni użytkowej oraz definicja oficjalnej liczby ludności. Przykładowo, metrażowy szacunek GUS z końca 2024 r. uwzględnia populację Polski wynoszącą ok. 37,5 miliona osób.Wspomniane 37,5 mln to wynik opracowany zgodnie z krajową definicją zamieszkania. Nie obejmuje ona osób przybyłych z zagranicy na pobyt czasowy (bez względu na okres ich czasowego przebywania), natomiast ujmuje stałych mieszkańców Polski przebywających czasowo za granicą (bez względu na okres ich nieobecności). Nie ulega wątpliwości, że wzrost powierzchni użytkowej mieszkań na osobę notowany w ostatnich latach, to nie tylko efekt dużej skali budownictwa mieszkaniowego, ale również spadku liczby mieszkańców Polski według definicji przyjętej przez GUS.Procesy demograficzne (m.in. migracyjne) wyglądają różnie w poszczególnych regionach Polski. Pamiętajmy jednak, że podobna sytuacja, która wpływa na „mieszkaniówkę” jest widoczna np. za zachodnią granicą. W Monachium odsetek mieszkaniowych pustostanów na wynajem wynosi około 0,0%, ale jednocześnie popyt mieszkaniowy na większości obszaru byłego NRD od lat pozostaje słaby.Czytaj też: Nowe dane GUS o bezrobociu. Kolejny miesiąc wzrostuPorównanie z zachodnim sąsiadem jest interesująceW przypadku Niemiec, dane na temat powierzchni użytkowej mieszkań i domów per capita są dobrze dostępne. Jeśli chodzi o RFN, to taki wskaźnik wzrósł z 14 m kw. (1950 r.) do 36 m kw. (1990 r.). Innymi słowy, dopiero teraz pod względem średniego metrażu na osobę zbliżamy się w Polsce do wyniku notowanego na terenie Niemiec Zachodnich około 40 lat temu. Warto dodać, że na początku lat 90. ogólnoniemiecki wynik nieco spadł, ponieważ mieszkania na terenie byłego NRD były wyraźnie mniejsze od zachodnioniemieckich. Różnica na niekorzyść wschodnich Niemiec wynosiła około 10 m kw. na osobę, ale mimo tego standard mieszkaniowy z NRD pozostawał lepszy od polskiego.Analizując dalsze zmiany niemieckiego metrażu w przeliczeniu na osobę, warto wspomnieć, że przez 30 lat wzrósł on z 38 m kw. (1995 r.) do 49 m kw. (2024 r.). Jak mówią eksperci RynekPierwotny.pl, różnice między „nowymi landami” a terenem RFN w większości się zatarły – również ze względu na słabą demografię wschodnich Niemiec. Obecna metrażowa różnica między byłym NRD i zachodem kraju to już tylko 3,5 m kw. w przeliczeniu na osobę.Czytaj też: Prawie 7 miliardów na budownictwo. Rząd o kryzysie mieszkaniowymJak było w przypadku Francji oraz Wielkiej Brytanii?Wielka Brytania i Francja, czyli dwie inne duże gospodarki zachodniej Europy to również kraje ciekawe z punktu widzenia metrażowych porównań. Dostępne informacje sugerują, że obecny polski wynik (32 - 33 m kw./osobę) nie przekroczył jeszcze wartości notowanych we Francji i Wielkiej Brytanii dość dawno temu. Przykładowo, spis przeprowadzony w 1991 r. na terenie Anglii wskazywał, że w tej części Zjednoczonego Królestwa na osobę przypadało średnio 38 m kw. Jeśli natomiast chodzi o Francję, to na początku lat 90. notowano tam wyniki zbliżone do 35 m kw. na osobę, ale już po odliczeniu pustostanów.Węgierski wynik osiągnęliśmy dopiero niedawnoAnalitycy RynekPierwotny.pl uważają, że interesujące są również dane z Norwegii. Otóż, w 1988 r. tamtejszy wskaźnik wynosił 42 m kw. domów i lokali na osobę. Przypomnijmy: w tym samym roku ostatni PRL-owski spis powszechny wykazał zaledwie 17 m kw. Bardzo sugestywny jest też przykład Węgier. Mianowicie, ten kraj z najlepszymi warunkami mieszkaniowymi w byłym bloku wschodnim, na początku lat 90. miał taki metraż per capita (32 m kw.), jaki Polska osiągnęła dopiero niedawno. Poniższa tabela przypomina, że pod względem innych wskaźników mieszkaniowych, Polska sprzed 30-35 lat też wypadała słabo na tle innych krajów postsocjalistycznych.