Niebezpieczny incydent. Niepokojący incydent zmusił załogę samolotu linii Cape Air do powrotu na lotnisko na wyspie Nantucket w amerykańskim stanie Massachusetts. Niedługo po starcie otworzyła się część drzwi do kabiny pasażerskiej. „Wczoraj rano, krótko po starcie z lotniska Nantucket Memorial Airport (ACK), w samolocie realizującym lot numer 5001 wystąpił problem z otwarciem górnej części drzwi kabiny głównej podczas lotu” – poinformował we wtorek rzecznik linii Cape Air w oświadczeniu dla WBZ-TV.Załoga zdecydowała o niezwłocznym przerwaniu lotu do Bostonu i powrocie na lotnisko w Nantucket. Rzecznik zapewnił, że „samolot nadal działał normalnie” i pozostał stabilny w locie. Podkreślił, że nikt nie odniósł obrażeń. Na pokładzie znajdowało się kilka osób.Samolot Cessna 402C – określany przez przewoźnika mianem „konia roboczego floty” – został wycofany z eksploatacji i poddany inspekcji.Cape Air: Bezpieczeństwo priorytetem„Przestrzegamy wszystkich ustalonych procedur bezpieczeństwa i podejmiemy wszelkie niezbędne działania na podstawie naszych ustaleń” – zaznaczył rzecznik Cape Air. „Bezpieczeństwo pasażerów i załogi pozostaje naszym najwyższym priorytetem” – dodał.Lizbet Fuller, pasażerka samolotu i mieszkanka Nantucket, nagrała zdarzenie na wideo i udostępniła je na Instagramie. Na filmie widać uchyloną górną część drzwi kabiny głównej, za nimi rozpościera się morze i niebo. Co ciekawe, wśród pasażerów nie ma paniki, widać kobietę wyraźnie rozbawioną całą sytuacją. „Kolejny lot z Nantucket. Można zrobić kilka fajnych zdjęć bez drona” – skomentowała Fuller.Wyspa Nantucket położona jest około 50 kilometrów od południowego wybrzeża stanu Massachusetts i stanowi popularny cel podróży dla turystów. Czytaj także: Piloci musieli zawrócić do Warszawy. W samolot uderzył piorun