„Natrętne i natarczywe metody”. Koniec słynnego „special price for you, my friend” na Capri. Władze tej włoskiej wyspy wydały zarządzenie, które wprowadza kary za nagabywanie turystów i proponowanie im – jak podkreślają urzędnicy – dosłownie wszystkiego, od jedzenia po wycieczki łodzią. Za naruszenie zakazu przewidziano grzywny od 25 do 500 euro. Włoskie media przypominają, że na wyspie w Zatoce Neapolitańskiej jest wiele skarg na osoby, które zaczepiają turystów i proponują im różne usługi oraz atrakcje, zwłaszcza wizytę w lokalu gastronomicznym lub zwiedzanie z przewodnikiem.Komendant straży miejskiej Daniele De Marini opublikował rozporządzenie przeciwko takim praktykom i wszelkim przejawom nękania turystów. Przepisy opracował zarząd gminy wspólnie z burmistrzem Capri Paolo Falco.Władze Capri zaostrzyły walkę z nagabywaniem turystów. Nawet 500 euro karyW dokumencie zapisano, że „zabrania się całkowicie przedstawicielom handlowym, właścicielom agencji usług turystycznych i ich współpracownikom podejmowania działań mających na celu pozyskiwanie klientów poprzez natrętne i natarczywe metody w obszarze publicznym”. We wstępie mowa jest o zjawisku „nadmiernej turystyki”, z którym zmaga się wyspa.„Duża liczba turystów, którzy codziennie przemierzają historyczne centrum i strefę portową, wymaga utrzymania ogólnego porządku oraz zapewnienia swobodnego ruchu pieszych i pojazdów, bez ciągłego zaczepiania i zatrzymywania przez osoby zajmujące się wszelkim pośrednictwem lub promocją towarów i usług, w tym niechcianej obnośnej reklamy wykorzystującej ulotki, broszury czy mapy” – tak władze Capri wyjaśniły konieczność wprowadzenia bardziej stanowczych środków.CZYTAJ TEŻ: „Nie bój się, nie jestem kanibalem”. Jak Kenijczycy odbierają Polaków?