Tak reżim finansuje zbrojenia. Północnokoreańscy hakerzy ukradli co najmniej 285 milionów dolarów z giełdy kryptowalut Drift Protocol. Firma przekazała, że operacja była niezwykle skomplikowana. Sama infiltracja platformy trwała około pół roku. Wskazano, że była to największa taka cyberkradzież w tym roku. Firmy analityczne TRM Labs i Elliptic przekazały, że hakerzy włamali się do giełdy Drift Protocol zbudowanej na blockchainie Solana 1 kwietnia. Niezależnie od siebie oceniły, że skradziono aktywa o wartości odpowiednio 285 lub 286 milionów dolarów.Drift Protocol oświadczyła, że cyberprzestępcy przygotowali atak co najmniej sześć miesięcy wcześniej. Przymiarki polegały między innymi na kontaktach z osobami bezpośrednio tworzącymi platformę na konferencji poświęconej kryptowalutom. Hakerzy podszywali się również pod firmę zajmującą się handlem ilościowym.Kradzież w 12 minutEksperci z TRM Labs ustalili, że cyberprzestępcy w około 12 minut wykradli środki użytkowników platformy. Większość w ciągu kilku godzin przenieśli na kryptowalutę Ethereum. Wykorzystali przy tym tak zwany stablecoin USDC powiązany z dolarem amerykańskim.Oceniono, że „znacznie zwiększono szybkość i agresywność prania pieniędzy, przewyższono nawet te z incydentu z Bybit z 2025 roku”. Nawiązano przy tym do największej w historii kradzieży kryptowalut o wartości 1,4 miliarda dolarów. Śledczy z FBI ustalili, że stał za nią reżim w Korei Północnej.„Pewność siebie hakerów była oszałamiająca” – stwierdziła firma TRM Labs. Platforma Drift Protocol potwierdziła atak 2 kwietnia. Poinformowała klientów, że nie był to „primaaprilisowy żart”. Jednocześnie zawiesiła transakcje.Według TRM Labs i Elliptic był to największy atak hakerski na zdecentralizowane instrumenty finansowe w 2026 roku. Jednocześnie jest drugim co do wielkości w historii sieci Solana po ataku na platformę Wormhole na początku 2022 roku. Wówczas zniknęły kryptowaluty o wartości 326 milionów dolarów.Hakerzy z Korei Północnej namierzeniPlatforma Drift Protocol „ze średnio wysokim prawdopodobieństwem” przypisała kradzież Korei Północnej. Wskazała, że ma za nią stać grupa UNC4736, znana też jako AppleJeus lub Citrine Sleet. Stoi ona za włamaniem do Radiant Capital w październiku 2024 roku i przejęciem aktywów o wartości 50 milionów dolarów.Reżim Kim Dzong Una regularnie przeprowadza włamania na giełdy kryptowalut. Wobec obłożenia licznymi sankcjami właśnie tak ułatwia sobie finansowanie zbrojeń, w tym programu nuklearnego.Czytaj także: Reżim Kima kradnie kryptowaluty na potęgę. Padł kolejny rekord