„Oczekuję decyzji”. Prezydent Karol Nawrocki wystosował do Donalda Tuska list, w którym żąda, by Rada Ministrów zaskarżyła umowę z państwami Mercosuru do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu. Zdaniem głowy państwa fakt, że Parlament Europejski zaskarżył umowę do TSUE nie jest wystarczający, gdyż – jak argumentuje – było to wystąpienie z wnioskiem o opinię, a nie zaskarżenie. „Pan Premier wielokrotnie podkreślał swoją sprawczość i możliwości skutecznego działania na forum unijnym. Niestety nie użył ich Pan, by obronić polską wieś przed tą szkodliwą decyzją” – zarzucił Nawrocki. CZYTAJ TAKŻE: Polacy ocenili czołowych polityków. Jeden wyraźnie poprawia notowaniaPrezydent skrytykował także przy tej okazji Unię Europejską. „Unia Europejska popełniła już raz strategiczny błąd, gdy przez lata część państw, na czele z Niemcami, forsowała projekty Nord Stream, uzależniając Europę od zewnętrznego dostawcy surowców energetycznych” – napisał. Dodał, że „skończyło się to szokiem geopolitycznym i brutalnym przebudzeniem. Dziś grozi nam podobny mechanizm w obszarze żywności”. „Jeżeli dziś nie postawimy granicy, jutro nie będzie już czego bronić. To jest moment, w którym państwo musi jasno określić, czy reprezentuje interes własnych obywateli, czy godzi się na jego stopniowe osłabianie” – stwierdził Nawrocki. Konkludując swój list do premiera, prezydent napisał: „oczekuję decyzji, która jednoznacznie potwierdzi, że rząd wybiera polskich rolników, polskie bezpieczeństwo i gospodarkę”. Rząd reaguje na żądanie prezydentaNa słowa Karola Nawrockiego zareagował wicepremier Radosław Sikorski, przypominając, że „prezydent nie ma żadnych konstytucyjnych uprawnień do prowadzenia polityki europejskiej, która jest wyłączną domeną Rady Ministrów”.„Natomiast przypominam, że podczas swojej pierwszej RBN obiecał skłonienie Włoch do przystąpienia do mniejszości blokującej Mercosur” – dodał. Z kolei wicepremier Kosiniak-Kamysz stwierdził, że „prezydent jest znowu spóźniony”.Jak podkreślił, „dzięki posłom PSL umowa z krajami Mercosur została już skierowana do TSUE, a ustawa chroniąca rolnicze funkcje produkcyjne wsi jest procedowana przez rząd”. „Skuteczność mierzy się w czynach, nie w liczbie słów i decybelach” – podkreślił.