Leczenie, którego nie było. Jest akt oskarżenia w sprawie afery korupcyjnej na Śląsku. Lekarz prowadzący leczenie onkologiczne miał wystawiać fałszywą dokumentację w zamian za łapówki o łącznej wartości prawie miliona złotych. Mężczyzna odpowie przed sądem za prawie 100 przestępstw. Na ławie oskarżonych zasiądą także 23 inne osoby, które miały wręczać lekarzowi wręczać korzyści majątkowe – poinformowała komenda wojewódzka w Katowicach. Jak wynika z ustaleń śledztwa, poświadczające nieprawdę dokumenty służyły oskarżonym czy podejrzanym w uzyskiwaniu korzystnych decyzji, jak odroczenie wykonania kary czy uchylenie tymczasowego aresztowania. W wielu przypadkach osoby skazane na wieloletnie więzienie unikały odbycia kary – poinformowała policja. Lekarz został oskarżony nie tylko o korupcję i fałszowanie dokumentacji medycznej, ale także wyłudzanie refundacji z NFZ.Informację o zamknięciu śledztwa, prowadzonego pod nadzorem śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej, przekazał PAP zespół prasowy śląskiej policji. Sprawę prowadzili funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Korupcją KWP w Katowicach. Obejmujący 24 osoby akt oskarżenia trafił pod koniec marca do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód.Ponad 20 osób z zarzutami. Proceder trwał od 2005 r. Jak opisywała komenda wojewódzka, w toku prowadzonych czynności policjanci zatrzymali łącznie ponad 20 osób, którym przedstawiono zarzuty. „Z ustaleń śledczych wynika, że lekarz prowadzący leczenie onkologiczne, działając jako osoba pełniąca funkcję publiczną, w latach 2005-2024 wystawiał – w zamian za korzyści majątkowe i osobiste – dokumentację medyczną poświadczającą nieprawdę. Dotyczyła ona rzekomego, wieloletniego i specjalistycznego leczenia onkologicznego łącznie 30 osób” – podała policja w komunikacie.Czytaj też: „Epidemia” L4 wśród policjantów. Komendantka została odwołanaOsoby skazane unikały odbycia kary Dokumentacja ta – dodali policjanci – była następnie wykorzystywana w postępowaniach karnych prowadzonych wobec tych osób. Miała wpływać na tok spraw oraz umożliwiać uzyskanie korzystnych decyzji procesowych, takich jak odroczenia wykonania kary, przerwy w jej odbywaniu czy uchylanie środków zapobiegawczych, w tym tymczasowego aresztowania. „W wielu przypadkach osoby skazane na wieloletnie kary pozbawienia wolności unikały ich odbycia, powołując się na rzekome zagrożenie życia lub zdrowia” – podkreśliła policja.Prowadzący śledztwo ustalili również, że lekarz pobierał nienależne środki z Narodowego Funduszu Zdrowia za fikcyjne leczenie. Łączna wartość bezpodstawnie uzyskanych środków przekroczyła 440 tys. zł.Lekarz oskarżony o prawie 100 czynówLekarz został oskarżony o popełnienie łącznie 96 czynów, w tym przyjmowanie korzyści majątkowych o łącznej wartości 995 tys. zł, poświadczanie nieprawdy w dokumentacji medycznej, jej przerabianie, utrudnianie postępowania karnego poprzez zacieranie śladów przestępstwa oraz oszustwa na szkodę NFZ.Pozostałe 23 osoby odpowiedzą m.in. za wręczanie korzyści majątkowych, podżeganie do wystawiania fałszywej dokumentacji oraz posługiwanie się nierzetelną dokumentacją w postępowaniach karnych w celu uzyskania korzystnych rozstrzygnięć. Wobec oskarżonych prokurator zastosował poręczenia majątkowe na łączną kwotę 1,255 mln zł. Za popełnione przestępstwa grozi im kara do 10 lat więzienia.Czytaj też: Sejm zmienia zasady w sprawach korupcji zagranicznych urzędników