Transmisja hitu w TVP. Wtorkowy mecz Realu Madryt z Bayernem Monachium i środowy broniącego trofeum Paris Saint-Germain z Liverpoolem to szlagiery 1/4 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Barcelona podejmie w środę Atletico Madryt, z którym grała już cztery razy w obecnym sezonie i odniosła trzy zwycięstwa. „Królewscy” – rekordziści pod względem triumfów w najważniejszych klubowych rozgrywkach w Europie (15) – przystąpią do konfrontacji z rozpędzonym Bayernem w niezbyt dobrych nastrojach. W sobotę niespodziewanie ulegli w Primera Division na wyjeździe broniącej się przed spadkiem Mallorce 1:2. W efekcie tracą w tabeli już siedem punktów do Barcelony.– Ta porażka to moja wina. Powiedziałem zawodnikom, że od teraz powinni zacząć już myśleć tylko o meczu z Bayernem. Muszą dać z siebie wszystko w Lidze Mistrzów, w rozgrywkach, które są absolutnie kluczowe – przyznał tuż po spotkaniu na Majorce trener Realu Alvaro Arbeloa.Tymczasem Bayern pewnie zmierza po obronę mistrzostwa Niemiec, mając dziewięć punktów przewagi nad Borussią Dortmund. W ostatnim meczu z Freiburgiem (3:2) nie grał kontuzjowany Harry Kane, ale jest szansa, że angielski napastnik wyleczy się na starcie w Madrycie.Hit ćwierćfinału Ligi Mistrzów w TVPJak przypomniano na stronie UEFA, żadne inne drużyny nie spotkały się w rozgrywkach UEFA tak często, jak Real i Bayern. To już 28 meczów – wszystkie w Pucharze Europy/Lidze Mistrzów. Hiszpański klub ma nieco lepszy bilans – odniósł 13 zwycięstw, Bayern był górą 11 razy, a czterokrotnie padł remis.Transmisja meczu Realu z Bayernem w ćwierćfinale LM 2025/26 rozpocznie się 7 kwietnia o 20:30 na antenie TVP 1, w tvpsport.pl, aplikacji mobilnej, smart TV i HbbTV. Spotkanie skomentują Mateusz Borek oraz Grzegorz Mielcarski. We wtorek: Sporting Lizbona podejmie ArsenalNa innym stadionie we wtorek Sporting Lizbona podejmie Arsenal. Faworytem będzie zespół z Londynu, który jest liderem angielskiej ekstraklasy i ma w składzie Viktora Gyokeresa, byłego napastnika „Lwów”.Szwed prezentuje imponującą formę, o czym przekonały się Ukraina oraz Polska w – odpowiednio – półfinale i finale niedawnych baraży o awans do mistrzostw świata. Ukraińcom Gyokeres strzelił trzy gole (3:1), a drużynie Jana Urbana jednego, ale najważniejszego, gdy w 88. minucie ustalił wynik na 3:2 w Sztokholmie.Czytaj także: Już siódmy gol Polaka w tym sezonie BundesligiW czasach występów w Sportingu też spisywał się znakomicie. W latach 2023-2025 zdobył aż 97 bramek w 102 meczach ligowych, zanim dołączył do Arsenalu. Natomiast w LM uzyskał dla portugalskiego klubu sześć trafień w ośmiu spotkaniach.Środa: Paris-Saint Germain podejmie LiverpoolKolejne emocje, być może jeszcze większe, szykują się w środę.Bardzo ciekawie zapowiada się starcie w stolicy Francji, gdzie Paris-Saint Germain podejmie Liverpool.Paryżanie mają świetne wspomnienia z poprzedniego sezonu z rywalizacji z angielskimi drużynami w LM. W drodze po trofeum wyeliminowali w 1/8 finału właśnie Liverpool (w rzutach karnych), w ćwierćfinale Aston Villę, a w półfinale Arsenal.Na dodatek w obecnej edycji wygrali w 1/8 finału dwa razy wysoko z Chelsea Londyn (5:2 i 3:0).Ciekawostką jest również fakt, że... żaden z 36 poprzednich meczów Liverpoolu w rozgrywkach UEFA przeciwko drużynom francuskim nie zakończył się bezbramkowo, co podkreśliła teraz europejska federacja.Rywalizacja Barcelony z AtleticoNatomiast na Camp Nou dojdzie do hiszpańskiej rywalizacji Barcelony z Atletico, które w tym sezonie spotykają się wyjątkowo często. W półfinale Pucharu Króla górą byli podopieczni trenera Diego Simeone – zwyciężyli u siebie aż 4:0, by w rewanżu przegrać 0:3.W krajowej ekstraklasie dwukrotnie wygrała „Duma Katalonii” – w grudniu 3:1 u siebie, a w minioną sobotę 2:1 na wyjeździe, po niecodziennym golu w końcówce meczu Roberta Lewandowskiego. Po strzale Joao Cancelo piłka odbiła się od bramkarza, następnie od klatki piersiowej polskiego napastnika i wpadła do siatki.Wydaje się, że lekkim faworytem – nawet mimo braku kontuzjowanego Raphinhi – będzie drużyna Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego, która w Primera Division jest liderem, a czwarte Atletico wyprzedza aż o 19 punktów. Katalończycy są rozpędzeni, wygrali cztery mecze z rzędu, licząc wszystkie rozgrywki, natomiast zespół Simeone trzy ostatnie przegrał.Ćwierćfinałowe rewanże zaplanowano na 14-15 kwietnia. Finał odbędzie się 30 maja w Budapeszcie.Czytaj także: „Lewy” nadal bez nowego kontraktu. Trener zdradził kluczową datę