„Łączy miliony ludzi”. W wielkanocny poniedziałek we Włoszech przypada Dzień Carbonary, obchodzony od 10 lat z inicjatywy Włoskiego Związku Producentów Żywności i Międzynarodowej Organizacji Producentów Makaronu. Z sondażu przeprowadzonego przed obchodami wynika, że carbonara jest ulubionym makaronowym daniem Włochów. Carbonara, klasyczne rzymskie danie z makaronu, składające się z jajek, twardego sera owczego pecorino z dodatkiem peklowanego podgardla wieprzowego i pieprzu wygrała w sondażu z takimi potrawami jak spaghetti z małżami czy makaron z sosem pomidorowym i bazylią, czy z pesto. Jako ulubioną potrawę wskazało ją 46 procent Włochów.Aż 92 proc. mieszkańców Włoch przyznało, że chętnie je carbonarę zarówno w restauracjach, jak i w domu – odnotowały media.Szybka w przygotowaniu i pyszna. Carbonara podbiła serca wielu WłochówW sondażu zapytano także Włochów, dlaczego nie odmówiliby talerza tego przysmaku.Dominowały następujące odpowiedzi: carbonara jest dobra i pożywna, ma odpowiednio wyważony smak, szybko się ją przygotowuje, jest symbolem spotkań przy stole, a także znana jest na całym świecie.Jak odnotowano, 94 proc. uczestników sondażu poprawnie wskazało związek carbonary z tradycją kulinarną Wiecznego Miasta. Panuje też przekonanie, że najlepsza jest właśnie w Rzymie.W świąteczny poniedziałek będzie to danie dnia w wielu restauracjach w stolicy.„Łączy miliony ludzi”„Promując to proste i łatwe do przygotowania danie, chcemy podkreślić, że makaron nie jest tylko kultowym produktem spożywczym, ale także włoską wartością kulturową, która łączy miliony ludzi na całym świecie. Jako producenci głęboko odczuwamy odpowiedzialność wynikającą z dostarczania na stoły podstawowego elementu diety śródziemnomorskiej: demokratycznego, zdrowego i pożywnego” – oświadczył Włoski Związek Producentów Żywności.Przy okazji Dnia Carbonary przypomina się też o tym, że w grudniu zeszłego roku włoska kuchnia została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.Czytaj też: Robił pizzę dla Kim Dzong Ila. „Nie wiedziałem, dokąd mnie zabierają”