Nerwowe tygodnie. Robert Lewandowski potrzebował zaledwie kilkunastu minut, by przesądzić o zwycięstwie Barcelony w starciu z Atletico Madryt. Jego gol na 2:1 okazał się decydujący i ponownie pokazał, ile znaczy dla zespołu z Katalonii. Po meczu do sytuacji napastnika odniósł się trener Hansi Flick, a temat przyszłości Polaka znów wrócił na pierwszy plan. W ostatnim czasie Lewandowski nie gra już tak regularnie jak wcześniej i częściej pojawia się na murawie w drugiej połowie lub schodzi przed końcem spotkania. Mimo ograniczonego czasu gry nadal prezentuje wysoką skuteczność. W 25 występach w LaLiga zdobył 12 bramek.Robert Lewandowski zostanie w Barcelonie?W meczu z Atletico wszedł na boisko w 79. minucie i po zaledwie ośmiu minutach, zdobył bramkę. To trafienie zapewniło Barcelonie trzy punkty i pozwoliło zwiększyć przewagę nad Realem Madryt do siedmiu punktów.Świetny występ ponownie rozpalił dyskusję o jego przyszłości. Nie jest jasne, czy napastnik pozostanie w klubie, akceptując rolę rezerwowego, czy zdecyduje się na zmianę otoczenia pod koniec kariery. Zainteresowanie wykazują zespoły z Włoch, Turcji, USA oraz Arabii Saudyjskiej.Do sytuacji odniósł się trener Hansi Flick. – Jest jeszcze za wcześnie, by mówić o przedłużeniu jego kontraktu. Jestem z niego zadowolony. Przed nami jeszcze 8 meczów, nic nie jest jeszcze przesądzone. Zdecydujemy, kiedy zakończymy sezon – podkreślił szkoleniowiec.Przyszłość kapitana reprezentacji Polski nadal zostaje niejasna.Czytaj też: Nigdy nie ma dość. Litmanen zgłoszony do rozgrywek