Zaskakujący sondaż. Już 12 kwietnia na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. Miażdżącą przewagę w sondażach odnotowuje opozycyjna TISZA. Jednak według badania Instytutu Publicus większość Węgrów obawia się, że wybory zostaną sfałszowane. Badanie pokazało, że większość Węgrów obawia się oszustw wyborczych – co drugi respondent odpowiedział twierdząco na to pytanie, a kolejne 8 proc. odpowiedziało „raczej tak”. Jedynie 30 proc. ankietowanych w ogóle się tego nie boi, a 3 proc. „raczej się nie obawia” – zaznaczono w opisie sondażu.Spośród tych, którzy obawiają się oszustw, dwie trzecie podejrzewa o nie rządzący Fidesz premiera Viktora Orbana, a 15 proc. – opozycyjną partię TISZA.CZYTAJ TAKŻE: Wsparcie przedwyborcze dla Orbana. „Bogate partnerstwo USA i Węgier”W badaniu zapytano również o próby ingerencji zagranicznej w wybory. 79 proc. respondentów uznało, że inne państwa mogą w niejawny sposób wpływać na wybory, podczas gdy 18 proc. nie wierzy w taki scenariusz.88 proc. respondentów nie wyobraża sobie, że pod koniec kampanii pojawi się informacja, która zmieni ich decyzję w sprawie tego, na kogo głosować. 9 proc. respondentów stwierdziło, że mogliby zmienić zdanie z powodu jakiegoś skandalu, a 3 proc. nie miało zdania.Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Niezależne sondaże wskazują na przewagę opozycji. W marcowym badaniu firmy Median TISZA uzyskała poparcie na poziomie 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, a Fidesz - 35 proc. Środowe badanie ośrodka 21 Research Center wykazało, że TISZA cieszy się poparciem 56 proc. zdecydowanych wyborów, a Fidesz – 37 proc.ZOBACZ TAKŻE: Przed wyborami na Węgrzech ruszyła fala dezinformacji. Na celowniku MagyarSondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują na przewagę ugrupowania Orbana, wynoszącą kilka punktów procentowych.