Kierowca był poszukiwany od dawna. Nocny pościg ulicami Warszawy i okolic, dachowanie i pięć osób w szpitalu. Tak zakończyła się akcja policji, która zatrzymała 24-letniego kierowcę z długą przestępczą kartoteką. Zatrzymany był dobrze znany policji. Wcześniej miał już na koncie trzy zakazy prowadzenia pojazdów oraz był poszukiwany do odbycia kary więzienia.Pościg rozpoczął się przed drugą w nocy, kiedy to w okolicach Podkowy Leśnej audi prowadzone przez przestępcę nie zatrzymało się do kontroli drogowej. W środku było 5 osób. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie dawali kierowcy sygnały świetlne i dźwiękowe, ale ten nie reagował. Audi przejechało od Al. Jerozolimskich Obwodnicą Południową Warszawy aż do Sulejówka. Pościg trwał ok. 50 km i zakończył się fatalnie dla uciekających. Auto na Trasie Lubelskiej uderzyło w betonową barierę i dachowało.Zobacz także: Gnał ekspresówką ponad 200 km/godz. Kierowca Lamborghini ukaranyWedług relacji policji z Komendy Stołecznej, tylko jedna osoba zdołała wydostać się z pojazdu o własnych siłach. Okazało się, że 24-letni kierowca nie był jedyną osobą w środku, ściganą przez policję.– Wśród zatrzymanych była też 22-letnia kobieta poszukiwana przez policję w Gdańsku. Teraz kierowca, po opuszczeniu szpitala, usłyszy zarzuty związane z tym incydentem, a potem zostanie skierowany do odbycia kary – powiedział TVP Info aspirant Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.