Teheran rozszerza pole działania. Irańczycy w trwającej wojnie nie zamierzają się tylko bronić, ale pokazali już kilka razy, że stać ich na skuteczne ataki. Tym razem poinformowali, że ich drony uderzyły w bazę USA w Kuwejcie i zniszczyły helikopter CH-47F Chinook. Dwuwirnikowy śmigłowiec transportowy armii amerykańskiej doznał poważnych uszkodzeń kokpitu i przedniego wirnika w wyniku ataku drona. Zdarzenie, według irańskich źródeł, miało miejsce w ostatnich kilku dniach w Camp Buehring w Kuwejcie.Informacje o skutecznym ataku podały irańskie media publiczne, publikując niezweryfikowane zdjęcia. Amerykańska armia nie potwierdziła tych strat. Gdyby zdarzenie z Camp Buehring okazało się prawdą, to wpisze się ono w czarną serię niepowodzeń USA, jakie Waszyngton poniósł w ostatnich godzinach na irańskim froncie.Iran po raz kolejny udowodniłby, że nie potrzeba wyrafinowanych technologii, aby być skutecznym. Koszt drona Shahed 136 to ok. 20-50 tysięcy dolarów. Chinook kosztuje 50 mln dolarów... Dzień wcześniej (3 kwietnia) Iran pochwalił się, że zestrzelił amerykański samolot szturmowy. Analiza zdjęć opublikowanych przez irańskie media przez CNN potwierdziła, że wrak pasuje do F-15E Strike Eagle.Jednego dnia Amerykanie stracili F-15E Strike Eagle oraz A-10 WarthogaTo pierwszy przypadek zestrzelenia amerykańskiego samolotu nad Iranem w trakcie obecnego konfliktu, a szczątki samolotu wskazują na jego przynależność do 494. Dywizjonu Myśliwskiego stacjonującego w bazie RAF Lakenheath w Wielkiej Brytanii.Zobacz także: Bolesna porażka Amerykanów. Irańskie drony zniszczyły im cenny radarMniej więcej w tym samym czasie, w pobliżu cieśniny Ormuz rozbił się samolot szturmowy A-10 Warthog. Pilot A-10 został uratowany. Nie podano okoliczności tej katastrofy, natomiast poinformowano, że zdołano także uratować jednego z pilotów F-15E Strike Eagle.