W przekręt wciągnięto rolników. Kijowska firma specjalizująca się w rozminowywaniu gruntów rolnych na terenach pofrontowych wyłudziła co najmniej 6,3 mln hrywien (ponad 535 tys. złotych), pozorując działania saperskie w obwodzie chersońskim. Aby wskazać władzom, że zagrożenie jest realne, podlegli jej saperzy zakopywali w ziemi atrapy min i amunicji. W ostatnich dniach funkcjonariusze Państwowego Biura Śledczego (DBR) rozbili szajkę, która znalazła wyjątkowo perfidny sposób, aby zarabiać na wojnie w Ukrainie. Ustalono, że prywatna firma z Kijowa wyłudziła 6,3 mln hrywien (ponad 535 tys. złotych) na fikcyjnym rozminowywaniu terenów pofrontowych. Pieniądze na te działania pochodzą w części od Unii Europejskiej. W maju 2025 roku spółka wygrała przetargi na tak zwane humanitarne rozminowanie gruntów rolnych w obwodzie chersońskim o łącznej powierzchni około 122 hektarów. Z informacji dostarczonych przez firmę wynikało, że teren ten jest niebezpieczny i znajdują się tam miny oraz pociski. Tymczasem grunty te zostały oczyszczone z materiałów wybuchowych już w latach 2023-2024 i rolnicy uprawiali tam ziemię. Rolnicy zaangażowani w oszustwoOkazało się, że aby stworzyć pozory zagrożenia, pracownicy spółki rozkopywali pola i „sadzili” w nich atrapy min i amunicji. Następnie przy świadkach saperzy współpracujący z oszustami rozminowywali teren. W przekręt zamieszani byli także rolnicy, którzy już wcześniej poszli na współpracę z ukraińskimi służbami.Dyrektor przedsiębiorstwa i szef grupy saperów usłyszeli zarzuty „przywłaszczenia mienia na szczególnie dużą skalę, dokonanego w wyniku wcześniejszej zmowy grupy osób w stanie wojennym oraz fałszerstwa urzędowego”. Grozi im do 12 lat więzienia. „Badane są kwestie wydatkowania środków budżetowych przy świadczeniu usług rozminowywania działek rolnych o łącznej powierzchni ponad 600 hektarów w obwodach mikołajowskim i czernihowskim. Za te prace przedsiębiorstwa otrzymały ponad 53,2 mln hrywien (ponad 4,5 mln złotych – przyp. red.)” – poinformowała kijowska prokuratura. Czytaj także: Sprzedali wojsku lipne miny. Miliony nie przydadzą im się w więzieniu