Uroczystość transmitowała TVP. W Wielki Piątek Telewizja Polska tradycyjnie pokazała Drogę Krzyżową zorganizowaną w rzymskim Koloseum. To pierwsze takie nabożeństwo podczas pontyfikatu papieża Leona XIV. Droga Krzyżowa to nabożeństwo w Kościele katolickim, które upamiętnia mękę i śmierć Jezusa Chrystusa. Składa się z 14 stacji, które symbolicznie przedstawiają kolejne etapy jego drogi na ukrzyżowanie. Wierni przenoszą krzyż między tymi stacjami. Czytaj także: Wielkanoc 2026. Sprawdź, czy zrobisz zakupy w Wielki Piątek i Wielką SobotęDroga Krzyżowa – co to jest i jaką ma historię?W rzymskim Koloseum Droga Krzyżowa po raz pierwszy została zorganizowana w 1750 roku z inicjatywy papieża Benedykta XIV. Tradycja przyjęła się i trwała aż do 1870 roku, gdy zlikwidowano Państwo Kościelne. Kolejna Droga Krzyżowa w Rzymie odbyła się po niemal stu latach – tradycję wznowił w 1964 roku Paweł VI. Od tamtej pory to symboliczne wydarzenie organizowane jest co roku. W latach 2020-2021, ze względu na pandemię, przeniesiono je z Koloseum na Plac Świętego Piotra. Transmisja Drogi Krzyżowej 2026 w TVPUroczysta Droga Krzyżowa transmitowana była przez TVP. To pierwsza z wielu wielkanocnych transmisji na antenach Telewizji Polskiej. Podczas tegorocznej Drogi Krzyżowej papież Leon XIV osobiście niósł krzyż przez wszystkie 14 stacji w trakcie piątkowej liturgii. W ostatnich latach ograniczano się do symbolicznego udziału głowy Kościoła jedynie na początku i na końcu nabożeństwa. Poprzednim papieżem, który sam niósł krzyż, był Jan Paweł II na początku pontyfikatu.W komunikacie podkreślono, że Leon XIV chciał w ten sposób wyrazić solidarność z cierpiącymi i przypomnieć o aktualnym również dziś przesłaniu męki Chrystusa.Zobacz też: Wielki Czwartek w Jerozolimie. Patriarcha odprawił msze bez wiernychDroga Krzyżowa 2026 w Koloseum – rozważaniaTegoroczne rozważania podczas wielkopiątkowego nabożeństwa Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum przygotowane przez o. Francesco Pattona – byłego kustosza Ziemi Świętej – skupiały się nad władzą sprawowaną przez ludzi. Tak jak w czasach Jezusa, również dziś są tacy, którzy wierzą, że otrzymali władzę bez granic i sądzą, że mogą jej używać i nadużywać według własnego upodobania, decydując na przykład o rozpoczęciu wojny. Władza ludzi i władza Jezusa Franciszkanin zestawia z Ewangelią mówiącą o Męce Pańskiej teksty św. Franciszka z Asyżu, przypominając rocznicę 800 lat od jego śmierci, która przypada w tym roku. Rozwija swoje refleksje, odczytując w dzisiejszej rzeczywistości to, czego doświadczył Chrystus, przenosząc Jego nauczanie w teraźniejszość, zestawiając władzę sprawowaną przez ludzi z władzą miłości Jezusa. Prawdziwa władza Prawdziwe panowanie ukazuje nam Jezus przybity do krzyża w XI stacji. Jest to władza tego, kto może pokonać śmierć, oddając życie i unicestwia zło miłością poprzez przebaczenie, a nie tych, którzy uważają, że mogą rozporządzać cudzym życiem, zadając śmierć lub używać siły i przemocy, by się narzucić. Chrystus jest Królem i króluje z krzyża, ale nie posługuje się „pozorną potęgą armii”, lecz „pozorną bezsilnością miłości, która pozwala się przybić”. Tak więc „nie zwycięża umiłowanie siły, lecz siła miłości”. Zobacz też: Pielęgniarka i feministka została najważniejszą biskupką w AngliiDroga pokory Na drodze ku Golgocie Jezus biorąc krzyż na swe ramiona, bierze na siebie nasze człowieczeństwo: „nasze zniewolenie, nasze zbrodnie, a nawet nasze przekleństwo”. „Daj nam łaskę podążania za Tobą tą samą drogą i nieposiadania innej chwały niż ta, która jest w Twoim krzyżu” - podkreśla o. Patton. Kolejne upadki Chrystusa stają się zaproszeniem do uczenia się drogi pokory, także poprzez doświadczenie potknięć i upokorzeń. Pragnienie prowadzenia nas „do samego życia Boga” sprawia, że Chrystus dociera do człowieka, a gdy upada, czyni to „aby podnieść tego, kto jest przygnieciony do ziemi przez niesprawiedliwość, kłamstwo, wszelkie formy wyzysku i wszelkiego rodzaju przemoc”, a także „przez nędzę wytworzoną przez gospodarkę nastawioną na indywidualny zysk zamiast na dobro wspólne”. Współcześni Cyrenejczycy Patrząc także na teraźniejszość w drodze ku Kalwarii, o. Patton dostrzega w Szymonie z Cyreny wielu tych, którzy „postanawiają uczynić coś dobrego dla innych w każdej części świata”. To tysiące wolontariuszy, „którzy w ekstremalnych sytuacjach ryzykują życie, aby nieść pomoc potrzebującym pożywienia, edukacji, opieki medycznej, sprawiedliwości”. Wielu jest także niewierzących, którzy nieświadomie pomagają Chrystusowi „nadal nieść krzyż”, troszcząc się o innych – zauważa franciszkanin i modli się, aby wszyscy nauczyli się być empatyczni i współczujący „w czynach i w prawdzie”, wrażliwi na cierpiących i odrzuconych oraz na tych, którzy pozostają samotni i bez opieki. Podążanie drogą Jezusa w realnym świecie W rozważaniach Drogi Krzyżowej o. Patton zaprasza do podjęcia drogi śladami Jezusa, nie czysto rytualnej ani intelektualnej, lecz takiej, która „angażuje całą naszą osobę i całe nasze życie”. „Droga Krzyżowa nie jest drogą tych, którzy żyją w świecie sterylnie pobożnym i w sposób abstrakcyjny skupionym, ale jest ćwiczeniem tych, którzy wiedzą, że wiara, nadzieja i miłość muszą być urzeczywistnione w realnym świecie, gdzie człowiek wierzący jest nieustannie wystawiany na próby i musi nieustannie przyswajać sobie styl postępowania Jezusa” – wskazał były kustosz Ziemi Świętej.