Brak sieci w kraju. Rosjanie są zachęcani do instalowania telefonów stacjonarnych w domach. Powodem są częste wyłączenia sieci komórkowej i internetu, które – jak wynika z danych – stają się coraz powszechniejsze. Szef Rostelecomu Michaił Osejewski przekonuje, że telefon stacjonarny może być zabezpieczeniem na wypadek problemów z łącznością.– Korzystamy z niego rzadko, ale to gwarantowany sposób, aby nie znaleźć się w trudnej sytuacji. Telefon stacjonarny to koło zapasowe, to gwarantowany sposób łączności. Szczególnie w tych rodzinach, w których są osoby starsze.Jak zaznaczył, obecnie firma obsługuje ponad 6 mln takich urządzeń.Rosnący popyt na „stare” technologieZ danych wynika, że zainteresowanie telefonami przewodowymi wyraźnie rośnie. Od marca 2025 do marca 2026 roku popyt zwiększył się o ponad 53 proc., a wartość zamówień publicznych osiągnęła 3,3 mld rubli. W tym samym czasie wzrosły także zakupy telefonii IP (działają przez internet albo sieć komputerową) oraz liczba przetargów na internet przewodowy. Według danych sprzedażowych rośnie również zainteresowanie pagerami i krótkofalówkami.Tysiące wyłączeń w całym krajuWyłączenia internetu w Rosji trwają od maja 2025 roku. W ciągu siedmiu miesięcy ubiegłego roku odnotowano ponad 11,9 tys. przypadków takich przerw. W całym 2025 roku Rosja była światowym liderem pod względem liczby wyłączeń – ich łączny czas wyniósł ponad 37 tys. godzin i dotknął około 146 mln osób. W marcu tego roku w Moskwie przez 19 dni nie działał mobilny internet, a także występowały problemy z łącznością komórkową.Kreml: to kwestia bezpieczeństwaWładze tłumaczą blokady względami bezpieczeństwa. Według Kremla Ukraina wykorzystuje „coraz bardziej wyrafinowane metody ataków”. Rzecznik prezydenta Dmitrij Pieskow wezwał mieszkańców do przygotowania się na długotrwałe wyłączenia. 20 lutego prezydent Władimir Putin podpisał ustawę zobowiązującą operatorów do wstrzymywania usług na żądanie FSB. Przepisy zwalniają firmy z odpowiedzialności wobec klientów za przerwy w świadczeniu usług w takich sytuacjach.Zobacz też: Estonia ostrzega przed polityką wobec Ukrainy. „Szara strefa” to zagrożenie