Kiszyniów na prozachodnim kursie. Parlament Mołdawii uchwalił ustawę o wypowiedzeniu Umowy o utworzeniu Wspólnoty Niepodległych Państw, jej protokołu oraz Karty WNP. Decyzja ta jest częścią procedury wystąpienia Kiszyniowa ze statutowych organów tej organizacji powstałej po rozpadzie Związku Sowieckiego i wychodzenia z orbity Kremla. Już w styczniu wicepremier i szef mołdawskiej dyplomacji Mihai Popșoi zapowiedział podjęcie kroków w celu formalnego wystąpienia ze Wspólnoty Niepodległych Państw. Wszczęto wówczas procedurę wypowiedzenia trzech, podpisanych w 1993 roku umów: Statutu WNP z 22 stycznia, Porozumienia białowieskiego z 8 grudnia oraz aneksu do niego z 22 grudnia:„Wypowiedzenie tych umów zostało zainicjowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które twierdzi, że nie respektują one fundamentalnych wartości i zasad WNP, w szczególności przepisu, zgodnie z którym państwa członkowskie wzajemnie uznają i szanują integralność terytorialną i nienaruszalność istniejących granic” – przekazało w czwartek w oświadczeniu biuro prasowe parlamentu.Wrogie działania Rosji„Zasada ta, leżąca u podstaw powstania WNP, jest naruszana przez Federację Rosyjską, która prowadzi wojnę z Ukrainą, dopuszcza się aktów agresji wobec Gruzji i nielegalnie utrzymuje wojska na terytorium Republiki Mołdawii” – podkreślono. Zaznaczono przy tym, że wypowiedzenie umowy jest wymagane do przystąpienia do Unii Europejskiej.W komunikacie zwrócono uwagę, że kraj i tak utrzymuje stosunki z innymi państwami WNP poprzez umowy dwustronne i wielostronne. Mołdawia pozostaje również stroną szeregu traktatów zawartych w ramach WNP, które dotyczą sfery handlowej, gospodarczej i społecznej – przypomniało Centrum Europy (dawniej Biełsat).Władze w Kiszyniowie wyliczyły, że w wyniku wypowiedzenia umów, budżet państwa zaoszczędzi rocznie około 3,1 miliona lei (równowartość około 600 tys. zł.), które wcześniej były przeznaczone na budżet WNP. Mowa o utworzeniu Wspólnoty Niepodległych Państw i jej protokół zostały podpisane w grudniu 1991 roku przez 11 byłych republik sowieckich, w tym Mołdawię, i sformalizowały rozpad Związku Sowieckiego. Karta WNP, podpisana w 1993 roku, określa podstawowe zasady funkcjonowania organizacji.Gruzja i Ukraina już poza WNPW skład WNP poza Rosją wchodzą: Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Kazachstan, Kirgistan, Mołdawia, Tadżykistan i Uzbekistan, natomiast Turkmenistan ma status członka stowarzyszonego. W ostatnich latach z organizacji wystąpiły Gruzja i Ukraina. Z kolei Kiszyniów wypowiedział dotąd około 70 dokumentów przyjętych w ramach Wspólnoty, do tego od 2023 roku nie uczestniczy w jej pracach.Czytaj także: „Zbrodnia wojenna”. Mołdawia ucierpiała w rosyjskim ataku na UkrainęRelacje Mołdawii z Rosją są obecnie napięte, to efekt między innymi wysłania przez Kreml wojsk do separatystycznej pseudorepubliki Naddniestrza, wrogich działań hybrydowych oraz agresji na Ukrainę, którą Kiszyniów stanowczo potępił. W wyniku ataków na Ukrainę także w Mołdawii występują problemy z dostawami energii elektrycznej.Moskwa próbuje ingerować w wewnętrzne sprawy dawnego sojusznika, usiłowała wpłynąć na wybory parlamentarne we wrześniu ubiegłego roku, ale poniosła porażkę – władzę objęła Partia Działania i Solidarności (PAS) prezydentki Mai Sandu, która umocniła proeuropejski kurs kraju. Rozważana jest również integracja z Rumunią, której część Mołdawia stanowiła do 1940 roku.Kiszyniów negocjuje z UEOd 2022 roku Mołdawia ma status państwa kandydującego do Unii Europejskiej. Trwają negocjacje akcesyjne, które skupiają się przede wszystkim na reformie sądownictwa, skuteczniejszej walce z korupcją oraz wzmocnieniu stabilności państwa i bezpieczeństwa energetycznego.Zachodnie aspiracje Kiszyniowa wspiera Warszawa. – Polska jest stałym i godnym zaufania adwokatem Mołdawii w Unii Europejskiej. Traktujemy to wsparcie jako fundament, na którym możemy jeszcze bardziej rozbudować naszą współpracę – mówiła prezydentka Sandu podczas styczniowej wizyty w naszym kraju.Zwróciła uwagę, że w momencie rosyjskiej agresji na Ukrainę Mołdawia była całkowicie uzależniona od dostaw rosyjskiego gazu. Przyznała, że dzięki wsparciu partnerów, w tym Polski, zdołano zerwać relacje handlowe z Rosją.Łukasz Zaranek, autor artykułu, od lat śledzi sytuację w krajach byłego Związku Sowieckiego. Jego zainteresowania to przede wszystkim geopolityka oraz konflikty międzynarodowe.