Śmiałe tezy byłego premiera. Były premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z Wirtualną Polską oficjalnie zapowiedział powołanie nowego stowarzyszenia, które ma walczyć o „mityczne centrum”. Rozliczył też dawnych ziobrystów. Morowiecki ostrzegł przed retoryką „polexitu” i Konfederacją, która zachodzi PiS „z obu stron”. Zadeklarował też, że „nigdy nie pozwoli na topienie dorobku naszej partii”. W wywiadzie dla Wirtualnej Polski Mateusz Morawiecki uderzył w polityków dawnej Suwerennej Polski. – Uważam, że partia, która miała maksymalnie 5 proc. poparcia, nie powinna mieć wpływu na 95 proc. przekazu – podkreślił.„Główną przyczyną spadków sondażowych PiS-u w obecnej kadencji było atakowanie dorobku własnego rządu. Jeśli ktoś podcina gałąź, na której sam siedzi, to prędzej czy później znajdzie się w tarapatach” – mówił.„Nasi wyborcy mieli pełne prawo czuć się zdezorientowani. Kiedy słyszeli z ust części polityków Zjednoczonej Prawicy krytykę naszych własnych działań i narrację, że rządy PiS były pod jakimś względem złe, ze zdumieniem pytali: ‘jak w ogóle można tak mówić o własnym projekcie?’. Ludzie z naszego obozu, uderzając publicznie w dorobek rządu, popełnili błąd o charakterze wręcz samobójczym” – wskazał.„Nie pozwolę na topienie dorobku naszej partii”„Może te zwyżki poparcia dla Konfederacji i Korony to efekt odroczonego zawodu rządami PiS pod pana przewodnictwem” – zapytał byłego premiera prowadzący rozmowę dziennikarz Michał Wróblewski. „Jeśli ktoś w sposób nikczemny kłamie po stronie naszych przeciwników na temat rządów PiS, to jest bardzo niedobrze, ale to jest forma ich ataku na nas” – odparł Morawiecki.„Jeśli jednak ktoś to robi z naszego obozu, jeśli pewna część naszych ludzi powiela te same, podłe kłamstwa – o Zielonym Ładzie, o Ukrainie, o COVID-zie – to efekty były, jakie były. I są jakie są. Ktoś miał jakiś cel – rozhuśtać łódkę. Mamy w związku z tym mniejsze poparcie niż w 2023 r. I musimy to odbudować” – ocenił.Dodał też, że „ludziom nie podobało się atakowanie naszego dorobku”. „Byłem długo cierpliwy i na te ataki (części polityków PiS – red WP.) nie odpowiadałem. Wreszcie uznałem, że jest to kula u nogi, by nie powiedzieć kamień młyński u szyi Prawa i Sprawiedliwości. Bo nie patrzę przez pryzmat osobisty, tylko przez pryzmat dobra PiS. I nigdy nie pozwolę na topienie dorobku naszej partii” – skonkludował Morawiecki. Czytaj także: Kara za nieodebrane szczepionki. UE nałożyło miliardy kary dla PolskiMorawiecki przestrzega przed „polexitem” Były premier pytany, czy da się wciągnąć w dyskusję o polexicie, ocenił, że temat ten „sztucznie nakręca Donald Tusk”.Podkreślił, że zna od podszewki wady Unii Europejskiej i uważa, że „to nie ludzie odwracają się od Unii, tylko Unia odwraca się od ludzi”. „Dla mnie jednak podstawowym pytaniem jest to, czy bylibyśmy bezpieczniejsi pozostawieni sami sobie, poza Wspólnotą, gdyby ktoś doprowadził do polexitu? I czy nasza gospodarka oraz siła naszego kapitału by na tym zyskały? Jestem przekonany, że nie” – wskazał. „Braun reprezentuje opcję prorosyjską”Morawiecki odniósł się do stwierdzenia, że „w najnowszym sondażu dla WP żadna koalicja nie ma większości – ani wasza z Konfederacjami, ani KO z Lewicą i PSL. Obie mają po 230 mandatów. O władzy mogą zdecydować ludowcy. A więc Kosiniak-Kamysz”.„Czy odsuniemy rząd Tuska od władzy pod taką, czy inną banderą – to już jest kwestią wtórną. Ale to nastąpi” – zapowiedział. Wykluczył jednocześnie, że mogłoby się to stać pod banderą z Grzegorzem Braunem. „Nie ma takiego tematu” – wskazał. Jego zdaniem Braun reprezentuje opcję prorosyjską.„Konfederacja zachodzi nas z dwóch stron”„Konfederacja zachodzi nas z dwóch stron. Jedna jej część ma dobry kontakt z przedsiębiorcami, ale też z inwestorami krajowymi, zagranicznymi, samorządowcami. Jest jej jeszcze bardziej radykalna odnoga, no i ta najradykalniejsza – czyli Korona. Ta „centrowa” Konfederacja jest dla nas wyzwaniem, to prawda” – przyznał premier.„Dlatego nie radziłbym osłabiać całego tego spektrum tematów, które odnoszą się do grupy, która nazywana jest czasem „mitycznym centrum”. Którego niby „nie ma”, ale które w istocie daje władzę” – wskazał polityk. Oficjalnie zapowiedział też powołanie nowego stowarzyszenia dla wyborców centrum.Czytaj także: Premier odpowiada prezydentowi. Cytuje Morawieckiego i Mentzena