„Odczytywał znaki czasu”. 21 lat temu, 2 kwietnia 2005 roku, zmarł papież Jan Paweł II. Kierował Kościołem katolickim przez ponad 26 lat i był jedną z najważniejszych postaci przełomu XX i XXI wieku. – Wieczorem tamtego dnia przyszło natchnienie. Trzeba odprawić mszę świętą. Już związaną z niedzielą. Wojtyła to był człowiek związany z kultem bożego miłosierdzia. Jeszcze był świadomy. Nie mówił. Uczestniczył. Jeszcze przyjął komunię świętą. Potem widzieliśmy, że nadchodzi chwila odejścia – wspomina kardynał Stanisław Dziwisz w rozmowie z Magdaleną Uchto z TVP 3 Kraków. Jan Paweł II był pierwszym od ponad 450 lat biskupem Rzymu niepochodzącym z Włoch. Jego pontyfikat wyróżniał się zarówno wymiarem nauczania, jak i liczbą pielgrzymek oraz kanonizacji. Nazywany „papieżem pielgrzymem”, odbył 104 podróże zagraniczne na wszystkie zamieszkane kontynenty. Odwiedzał zarówno największe światowe metropolie, jak i miejsca dotknięte biedą czy konfliktami.Po raz ostatni pojawił się publicznie 30 marca 2005 r. Chory papież w milczeniu błogosławił wiernych. Niedługo później jego stan zdrowia się pogorszył. Na Plac św. Piotra zaczęli napływać ludzie, którzy modlili się za Ojca Świętego. Na całym świecie śledzono informacje z Watykanu. Papież zmarł wieczorem 2 kwietnia 2005 r.21. rocznica śmierci Jana Pawła II– Przed południem były pożegnania. Dużo wzruszeń oraz odpoczynku. Po południu Ojciec Święty powiedział, żeby czytać mu Pismo Święte. Chciał się przygotować na ostatnią chwilę w życiu. Był w Rzymie jego uczeń – ksiądz Tadeusz Styczeń, profesor KUL. Czytał mu ewangelię świętego Jana. Dziewięć rozdziałów. Wojtyła słuchał. Widzieliśmy, że słuchając, modlił się. Był bardzo skupiony. Zachował świadomość. To trwało do godzin wieczornych – wspominał kardynał Stanisław Dziwisz w rozmowie z dziennikarką Magdaleną Uchto z TVP 3 Kraków.– Wieczorem przyszło natchnienie. Trzeba odprawić mszę świętą. Już związaną z niedzielą. Wojtyła to był człowiek związany z kultem bożego miłosierdzia. Jeszcze był świadomy. Nie mówił. Uczestniczył. Jeszcze przyjął komunię świętą. Potem widzieliśmy, że nadchodzi chwila odejścia. Nasza reakcja, gdy lekarz powiedział, że papież odszedł, to nie modliliśmy się: „Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie”. Śpiewaliśmy mu, ta grupka ludzi, „Te Deum laudamus”, aby dziękować Bogu w momencie odejścia – dodał kardynał.Proces beatyfikacyjny rozpoczął się w maju 2005 r. Jan Paweł II został beatyfikowany w 2011 r., a trzy lata później – w 2014 r. – kanonizowany przez papieża Franciszka.– On żył Bogiem. Równocześnie miał odniesienie do człowieka. On odczytywał znaki czasu. Nigdy nie podniósł głosu do nikogo. Raz tylko uniósł się przeciwko mafii, ponieważ zamordowali kilka osób. Przestrzegł prezydentów, żeby nie rozpoczynali wojny w Iraku. Nie usłuchali go. Ta wojna nadal trwa – podkreślił Dziwisz.Grób Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra pozostaje miejscem pielgrzymek wiernych z całego świata.Czytaj także: Post w Wielki Piątek. Czego nie wolno wiernym w tym dniu?