„Pytanie dnia”. Konstytucja jasno stanowi, że sędzią Trybunału Konstytucyjnego zostaje się przez wybór dokonany przez Sejm na podstawie uchwały – powiedział w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info sędzia Krystian Markiewicz. Gość Doroty Wysockiej-Schnepf powiedział, że jest mu „jako sędziemu bardzo przykro, że taka sytuacja się dzieje”. – Cały czas zakładam dobrą wolę, jestem optymistą i mam nadzieję, że pan prezydent zaprosi nas do odebrania ślubowania – podkreślił, dodając, że „jakaś jaskółka była dzisiaj wśród innych czarnych chmur, że jest to przedmiotem analizy pana prezydenta”. CZYTAJ TAKŻE: Żurek apeluje do Nawrockiego. „Sędziów wybiera parlament”– Wyboru dokonuje Sejm, a nie inny podmiot – powiedział. Sędzia Markiewicz odniósł się do zarzutu upolitycznienia, jaki mu stawia środowisko prawicy, wskazał, że jako sędzia walczył o niezależność sądownictwa, co nie jest zaangażowaniem politycznym. – Mnie zależy na tym, żeby standard apolityczności był przeniesiony na Trybunał Konstytucyjny – powiedział. Prawnik skomentował również informacje o tym, że Kancelaria Prezydenta analizuje życiorys i dorobek sędziów. „Musimy złożyć ślubowanie”– Mój dorobek był oceniany zarówno na poziomie krajowym i międzynarodowym(...). Nie wstydzę się swojego życiorysu – podkreślił, dodając, że „życiorysy powinny być analizowane przez Sejm przed powołaniem sędziów”, natomiast w tym procesie „rola prezydenta jest pasywna”.Podkreślił, że prezydent nie ma kompetencji pozwalających mu na dokonywanie selekcji sędziów. Pytany o dalsze kroki prawnik powiedział, że ślubowanie musi zostać złożone. – Musimy złożyć ślubowanie – powiedział o dalszych krokach. Dodał, że „bez ślubowania nie mamy po co iść do Trybunału Konstytucyjnego”. Zaznaczył również, że ważne jest to, by takie ślubowanie było godne i wobec prezydenta, co nie oznacza, że w jego obecności.