Dwoje sędziów TK złożyło ślubowanie. – W czasie kadencji prezydenta Karola Nawrockiego powstały w TK dwa wakaty; ślubowanie dwojga sędziów wypełnia wymóg, by był możliwy pełen skład TK: czyli 11 sędziów – powiedział szef KPRP Zbigniew Bogucki, uzasadniając przyjęcie w środę ślubowania jedynie od dwójki sędziów z szeciorga wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Karol Nawrocki przyjął w środę ślubowanie od dwojga wybranych przez Sejm sędziów TK: Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej.– Te dwa ślubowania zostały dzisiaj przyjęte przez prezydenta RP, a tym samym zmaterializował się wymóg określony w art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów TK, że wybrani na funkcję sędziów TK składają swoje ślubowanie wobec prezydenta RP. A więc te ślubowania odbyły się zgodnie z porządkiem prawnym i konstytucyjnym – powiedział Bogucki.Jak dodał, ponieważ ślubowanie się odbyło, to nie ma żadnych przeszkód, żeby dwoje nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego niezwłocznie stawiło się w Trybunale i podjęło wszystkie czynności orzecznicze.– Stosunek służbowy, zgodnie z artykułem 5. ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, nawiązuje się po złożeniu ślubowania, co już się dopełniło. Sędzia po złożeniu ślubowania stawia się niezwłocznie w Trybunale w celu podjęcia obowiązków, a prezes Trybunału przydziela mu sprawy i stwarza warunki umożliwiające wypełnianie obowiązków sędziowskich – wskazał szef kancelarii prezydenta.Bogucki poinformował, że przy ślubowaniu byli obecni: prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski, pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska i zastępca prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego.Czytaj także: Planował zamach i nawoływał do dżihadu. 18-latek z Podkarpacia skazanyDlaczego tylko dwóch sędziów?Zbigniew Bogucki podkreślił, iż są „dwa zasadnicze powody”, dlaczego prezydent odebrał ślubowania od dwóch osób wybranych na sędziów Trybunału.Pierwszym z powodów – mówił – jest to, że od objęcia przez Karola Nawrockiego urzędu prezydenta, w Trybunale powstały dwa wakaty: w grudniu 2025 r. w stan spoczynku przeszła sędzia Krystyna Pawłowicz oraz sędzia Michał Warciński.– Prezydent uznał, że to jest jego podstawowa odpowiedzialność jako głowy państwa, ale także w ramach sprawowanego mandatu od 6 sierpnia, żeby te dwa wakaty obsadzić – powiedział Bogucki.Drugim powodem, dodał, jest kwestia pełnego składu Trybunału. – Zgodnie z obowiązującą, zgodną z konstytucją ustawą, niekwestionowaną, przez nikogo, przez żadne środowisko polityczne, pełny skład Trybunału Konstytucyjnego to jest co najmniej 11 sędziów – podkreślił Bogucki.Przypomniał, że obecnie Trybunał liczy 9 sędziów, a więc uzupełnienie TK o dwa stanowiska „dopełnia ten wymóg ustawowy, żeby Trybunał Konstytucyjny działał w rozumieniu ustawy w pełnym składzie, a więc 11 sędziów”.Czytaj także: Strzały na terenie fabryki w Łodzi. Ewakuowano kilkaset osób„Skrajnie krytyczna” ocena prezydentaZbigniew Bogucki podkreślił, że pierwsze wakaty w Trybunale Konstytucyjnym powstały już w grudniu 2024 roku i od tamtego czasu – a więc przez ponad rok i trzy miesiące – większość parlamentarna nie dokonywała wyboru kolejnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dodał, że nie ma wątpliwości co do tego, że była to zła wola rządzących, gdyż nie zaistniały żadne obiektywne przeszkody dla takiego działania, a jedynym powodem miała być próba „zniszczenia TK”.Prezydent przestrzegaZdaniem szefa KPRP, nie istnieje podstawa prawna, która pozwalałaby sędziom TK na złożenie ślubowania w inny sposób lub przed innym organem. Zaznaczył, że „prezydent przestrzega” przed tym by osoby, które zostały wybrane na funkcję sędziów TK składały ślubowanie przed innym organem. Jak dodał, byłoby to działanie bez podstawy prawnej i poza granicami prawa.Nie ma decyzji ws. pozostałych czterech sędziówZbigniew Bogucki pytany, czy pozostałe cztery osoby wybrane na sędziów TK złożą ślubowania wobec prezydenta podkreślił, że decyzja w tej sprawie nie została podjęta.– Wobec tych wątpliwości, a właściwie poważnych uchybień proceduralnych, uchybień konstytucyjnych, których dopuściła się większość parlamentarna, większość rządowa, ta sytuacja jest w Kancelarii Prezydenta analizowana. Analizuje ją oczywiście osobiście pan prezydent, bo tutaj decyzja jest głowy państwa – powiedział.Czytaj także: Polski ślad podpalenia w Czechach. Aresztowano młodych aktywistów