„Największy błąd w życiu”. Już dawno stwierdzenie, że sędzia wypaczył swoimi decyzjami wynik meczu reprezentacji Polski, nie było tak uzasadnione, jak teraz. Kim jest Slavko Vincić, słoweński arbiter, który znacznie ułatwił Szwecji awans na mundial? Podczas meczu Szwecja – Polska Vincić podjął kilka decyzji nie tyle kontrowersyjnych, co po prostu złych. Najwięcej mówi się o niepodyktowaniu rzutu karnego po faulu na Jakubie Kamińskim w drugiej połowie oraz o odgwizdaniu rzutu wolnego, po którym Szwedzi strzelili gola na 2:1. W drugiej z tych sytuacji sędzia mógł popełnić aż trzy błędy. Wyjaśniał to w studiu TVP Sport Rafał Rostkowski, były sędzia, a obecnie ekspert telewizyjny. Rostkowski wskazał jeszcze kilka sytuacji, w których słuszność decyzji Vincicia była co najmniej wątpliwa. Podkreślił, że odpowiedzialność za kiepskie sędziowania ponoszą też arbitrzy VAR – Niemcy Christian Dingert i Robert Schroeder. Czytaj także: Czy to już koniec? Wymowny gest Lewandowskiego po meczu ze SzwecjąKim jest Slavko Vincić?Slavko Vincić ma obecnie 46 lat. Sędzią międzynarodowym FIFA jest od 2010 roku. Na wielkiej imprezie debiutował w Polsce. Mowa oczywiście o Euro 2012. Podczas tamtego turnieju Vincić nie był jeszcze głównym arbitrem, tylko jednym z asystentów w ekipie Damira Skominy. Dziewięć lat później na opóźnionym z powodu pandemii Euro 2020 Vincic pracował już jako sędzia główny. Poprowadził trzy mecze. Dwa spotkania Słoweniec sędziował podczas mundialu w 2022 roku. Jednym z nich było to, w którym Arabia Saudyjska sensacyjnie ograła późniejszego mistrza, czyli Argentynę. Vincić ma też na koncie po kilkadziesiąt meczów w Lidze Mistrzów i Lidze Europy. W obu tych europejskich pucharach prowadził już finałowe starcie. W 2022 roku był arbitrem, gdy o wygraną w LE walczyły Glasgow Rangers i Eintracht Frankfurt. Dwa lata później biegał po murawie z gwizdkiem w trakcie pojedynku Realu Madryt z Borussią Dortmund w finale LM. Do tej pory Polacy mieli z Vinciciem same dobre wspomnienia. Przed meczem ze Szwecją sędziował on dwa pojedynki z udziałem Biało-Czerwonych – oba w eliminacjach Euro 2024, oba rozgrywane w Warszawie i oba wygrane. Były to spotkania z Albanią (1:0) oraz barażowe z Estonią (5:1). Słoweniec znalazł się na opublikowanej w 2025 roku liście europejskich sędziów, którzy mają szansę poprowadzić mecze mistrzostw świata 2026. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zapaść w kwietniu. Czytaj także: Co dalej z Urbanem? Przyszłość selekcjonera wyjaśnionaSędzia Slavko Vincić i skandal sprzed latZa Vinciciem od kilku lat ciągnie się skandal pozaboiskowy. Wiosną 2020 roku bośniacki dziennik „24Sata” poinformował, że słoweński arbiter został aresztowany w trakcie nalotu na ranczo w miejscowości Suho Polje w Bośni i Hercegowinie. Sędzia był jedną z 26 zatrzymanych wtedy osób – uczestników odbywającej się tam imprezy. Wśród zatrzymanych miały być prostytutki, a na miejscu policja miała zabezpieczyć narkotyki.Według ustaleń mediów, celem nalotu był Bośniak, któremu zarzucano m.in. handel bronią oraz czerpanie korzyści z prostytucji. Vincić został wypuszczony z aresztu po kilku godzinach, nie usłyszał żadnych zarzutów. W rozmowie ze słoweńskim portalem 24ur.com podkreślił, że nie znał większości uczestników imprezy, a samo przyjście na nią nazwał największym błędem w swoim życiu. Spekulowano, że afera może zakończyć jego sędziowską karierę, ale ostatecznie UEFA nie wszczęła wobec niego postępowania dyscyplinarnego.Sprawa co jakiś czas przewija się w mediach. Włoskie portale i gazety nagłaśniały ją podczas rozgrywanego w 2021 roku Euro, a konkretnie przed meczem ćwierćfinałowym z Belgią, który prowadził właśnie Słoweniec. Czytaj także: Gwiazdy na murawie. TVP kontra Artyści w meczu charytatywnym