Ruszyło polskie śledztwo. Dwoje młodych aktywistów z Polski zostało zatrzymanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w związku z podpaleniem zakładów LPP Holding w czeskich Pardubicach – dowiedział się portal TVP.Info. Oboje zostali aresztowani pod zarzutem pomocnictwa w tym akcie terroru. Z ustaleń portalu TVP.Info wynika, że do zatrzymań dwojga młodych ludzi w wieku 22 i 23 lata doszło 24 marca. Akcja była wynikiem współpracy ABW z czeskimi służbami.Zatrzymane osoby to aktywiści popierający międzynarodowe ruchy propalestyńskie. Miały współpracować z grupą, która w nocy z 19 na 20 marca dokonała w Pardubicach podpalenia zakładu LPP Holding, mającego współpracować z izraelską firmą Elbit Systems. Straty oszacowano na setki milionów koron. W Mazowieckim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie, które prowadzi śledztwo w polskim wątku ataku w Pardubicach, aktywiści usłyszeli zarzuty. Odpowiedzą za pomocnictwo w podpaleniu. Oboje zostali aresztowani na trzy miesiące. Nie wiadomo, czy to jedyne osoby zamieszane w atak. Śledczy nie ujawniają także czy zatrzymani przyznali się do zarzucanych im czynów i czy złożyły wyjaśnienia. Czytaj także: Karetki żydowskiej organizacji podpalone w Londynie. Sprawcy poszukiwani Atak wymierzony w IzraelDo podpalenia zakładu LPP Holding w Pardubicach przyznała się propalestyńska grupa The Earthquake Faction. W kilka godzin po pożarze zamieściła ona w internecie oświadczenie oraz nagrania pokazujące, jak jej członkowie dokonują podpalenia. „Jesteśmy internacjonalistyczną podziemną siecią, która atakuje miejsca kluczowe dla syjonistycznej istoty. Naszym celem jest zniszczenie wszystkich gałęzi imperium od środka, wszelkimi skutecznymi środkami” – czytamy w oświadczeniu. Organizacja przekonuje, że uderzyła w „w epicentrum izraelskiego przemysłu zbrojeniowego w Europie”. „W Pardubicach powstało 'Centrum Doskonałości' Elbit Systems we współpracy z LPP, aby obsłużyć globalną ekspansję największego izraelskiego producenta broni. Podczas gdy centrum rozwojowe, produkcyjne i szkoleniowe było puste, The Earthquake Faction interweniowała, niszcząc jego sprzęt i podpalając fabrykę. Nikt nie ucierpiał” – podkreślili sprawcy ataku. „Tak długo, jak ziemia krwawi pod izraelskimi bombami w okupowanej Palestynie i w całej Azji Zachodniej, ziemia musi nadal drżeć pod stopami sponsorów okupacji” – ostrzegła grupa. Czeska policja poinformowała, że do 30 marca zatrzymano już pięć osób zamieszonych w atak. Jeden z podejrzanych został ujęty na Słowacji. Według mediów, wśród zatrzymanych jest obywatelka USA. Sprawą zajmuje się Krajowa Centrala ds. Zwalczania Terroryzmu, Ekstremizmu i Cyberprzestępczości, czeskie służby bezpieczeństwa oraz wywiad wojskowy. LPP Holding oświadczyło, że w ich zakładzie nie wyprodukowano ani jednego drona dla Izraela. Powstawały tam za to maszyny dla Ukrainy. Czytaj także: Sabotaż na ważnej linii kolejowej w Niemczech. Tak działają agenci Kremla