Hołd dla poległych. Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oświadczył we wtorek w Kijowie, że rosyjskie zbrodnie na cywilnej ludności ukraińskiej w Buczy powinny przypominać nam, czym jest wojna. Szef polskiego MSZ uczestniczył tam w nieformalnym posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw UE. – Cieszę się, że mogłem dzisiaj wziąć udział w spotkaniu Rady do Spraw Zagranicznych Unii Europejskiej i bardzo dobrze, że zaczęło się ono od odwiedzenia miejsca pamięci – cerkwi w Buczy – w rocznicę jej wyzwolenia spod okupanta, który w miesiąc zabił 500 niewinnych cywilów – powiedział dziennikarzom Radosław Sikorski.– To powinno nam przypominać o tym, o czym jest ta wojna. Ta wojna jest o tym, żeby mieć prawo do niebycia najechanym przez sąsiada; żeby mieć prawo do niebycia masakrowanym bez powodu przez sąsiada. I w tym sensie Ukraina walczy nie tylko o siebie, walczy o prawo narodów, prawo Europy do życia w pokoju – dodał.Hołd dla poległychMinister złożył kwiaty przed ścianą pamięci żołnierzy zabitych w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie od 2014 roku.– Za każdym razem, gdy jestem w Kijowie, ta ściana wydaje się dłuższa, bo każdego dnia umierają setki żołnierzy, którzy mogli mieć życie w pokoju, którzy nie chcieli tej wojny, ale którzy stanęli w obronie swojej ojczyzny. I to jest coś, co my, Polacy, rozumiemy. Solidarność z ofiarą napadniętą – podkreślił Sikorski.Rocznica masakry w BuczySzefowie MSZ zebrali się we wtorek w Ukrainie dla uczczenia 4. rocznicy masakry w Buczy – spokojnym, podkijowskim miasteczku, które wojska rosyjskie okupowały przez 33 dni. Zajmowały je od 27 lutego do 31 marca 2022 roku. W tym czasie zginęło 561 cywilów, wśród nich 12 dzieci.Czytaj też: Dwóch nowych sędziów w TK. Zaproszenie od prezydenta na ślubowanie