Ruch prokuratury. Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał do Przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli wniosek o uchylenie immunitetu posła do Parlamentu Europejskiego Mariusza Kamińskiego. Chodzi o jego działania z l.2007-2009 jako szefa CBA związane z „założoną tezą”, że Jolanta i Aleksander Kwaśniewski kupili dom w Kazimierzu na podstawioną osobę. Śledztwo w sprawie przekroczenia w l. 2007-2009 uprawnień przez Kamińskiego jako szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego poprzez wykonywanie czynności operacyjno-rozpoznawczych bez podstawy faktycznej i prawnej, prowadzi Prokuratura Regionalna w Lublinie.Pierwszy z zarzutów, które chce Kamińskiemu postawić prokuratura, obejmuje okres od czerwca 2007 r. do 13 października 2009 r. i dotyczy „inicjowania i zatwierdzania” bezpodstawnych kontroli operacyjnych.Konkretnie chodzi o polecanie funkcjonariuszom CBA prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych o kryptonimie „Krystyna”, wydawanie w trybie niecierpiącym zwłoki zarządzeń o kontroli operacyjnej oraz kierowanie do ówczesnego PG wniosków wyrażenie zgody na zarządzenie kontroli operacyjnej, a celem tych działań – podała PK – było zrealizowanie „z góry powziętego zamiaru skierowania postępowania karnego przeciwko Jolancie i Aleksandrowi Kwaśniewskim”.Drugi zarzut przekroczenie uprawnień dotyczy – podała PK – zainicjowania i zarządzenia w lipcu 2009 czynności operacyjnych, polegających na niejawnym nabyciu nieruchomości w Kazimierzu Dolnym, mimo braku przesłanek do przeprowadzenia tych czynności.Celem operacji – wskazał rzecznik PK prok. Przemysław Nowak – miało być potwierdzenie założonej przez CBA tezy, że „rzeczywistymi właścicielami tego domu są państwo Kwaśniewscy”. W tym celu Kamiński zatwierdził i wdrożył operację, w ramach której funkcjonariusz CBA działający pod przykryciem kupił ten dom od Marka M. Jednak – zaznaczyła prokuratura – „cel operacji, polegający na uzyskaniu dowodów”, że rzeczywistymi właścicielami domu są Kwaśniewscy, nie został osiągnięty.We wniosku o uchylenie immunitetu Kamińskiego wskazano, że podejmowane przez niego działania „od początku były ukierunkowane na wykazanie, że nieruchomość należy do małżeństwa Kwaśniewskich” i wbrew przepisowi ustawy nie zmierzały „do wykrycia sprawców popełnionego przestępstwa, lecz prowadziły de facto do wykreowania nowego zdarzenia przestępnego.”. Czytaj też: Spór o likwidację CBA. PiS mówi o „zemście”, KO o walce z korupcją