„To było ludobójstwo”. Bucza, symbol rosyjskich zbrodni na cywilach, znów staje się miejscem międzynarodowej debaty. Podczas specjalnego szczytu politycy z Europy – w tym z Polski – rozmawiają nie tylko o pamięci, ale i o przyszłości Ukrainy. Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa–Błońska i wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska rozpoczęły we wtorek wizytę w Ukrainie, gdzie uczestniczą w Bucha Summit, parlamentarnym szczycie poświęconym czwartej rocznicy zbrodni rosyjskich na ukraińskich cywilach w miasteczku Bucza pod Kijowem.– To bardzo ważne, żebyśmy pamiętali o tym, co się wydarzyło w Buczy, i żebyśmy w sytuacji, kiedy tyle złych rzeczy dzieje się na świecie, (gdy są) niepokoje i wojna na Bliskim Wschodzie (…) nie zapomnieli, że prawdziwa wojna toczy się tutaj, w Ukrainie i to jest wojna, która może wpłynąć na losy Europy – powiedziała Kidawa–Błońska.– Dopóki walczy Ukraina, możemy czuć się bezpiecznie, bo ona zatrzymuje Rosjan. A pamięć o Buczy, o tym, co tu się wydarzyło, pokazuje, że Rosjanie są zdolni do wszystkiego, do wielkich zbrodni, do mordów, gwałtów – dodała. Czytaj także: „Coś było nie tak”. Klinika pomyliła nasienia przy metodzie in vitro„To było ludobójstwo”Marszałek wyraziła przekonanie, że sprawcy zbrodni w Buczy zostaną ukarani. – Bo to było ludobójstwo. Zbrodnie na ludności cywilnej nie mogą zostać zapomniane. Mówimy tutaj o pomordowaniu. A pamiętajmy także o dzieciach wyrwanych ze swoich rodzin i wywiezionych do Rosji. To jest kolejna zbrodnia, za którą Rosjanie będą musieli ponieść odpowiedzialność – podkreśliła.Marszałek Senatu zaznaczyła, że gospodarz szczytu w Buczy, przewodniczący Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy Rusłan Stefanczuk, zaprosił przedstawicieli wszystkich parlamentów europejskich. Ujawniła, że wśród tematów spotkań będzie m.in. kwestia integracji europejskiej Ukrainy.Czytaj także: Maklerzy nie mają wątpliwości. Trump jest gotów zakończyć wojnę z Iranem„Chcemy pomóc w każdym aspekcie odbudowy”Wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska zaznaczyła, że szczyt w Buczy ma nie tylko upamiętnić ofiary sprzed czterech lat, ale też omówić sprawy związane z przyszłością Ukrainy.– Jedziemy do Buczy, by pamiętać, by wspominać, ale z drugiej strony myślimy o jutrze, o przyszłości Ukrainy, o przyszłości przyszłych pokoleń. Chcemy pomóc w każdym aspekcie odbudowy tego państwa – oświadczyła w rozmowie z dziennikarzami.Masakra w BuczyRosjanie wkroczyli do Buczy na początku marca 2022 roku i okupowali ją przez 33 dni. Po wyzwoleniu przez wojska ukraińskie tragedia, do której doszło w Buczy, wstrząsnęła światem. Udokumentowano setki ofiar, zamordowanych przez rosyjskie oddziały, które wycofywały się na początku kwietnia 2022 roku po nieudanej próbie zdobycia ukraińskiej stolicy.Odkryto masowe groby i ciała cywilów pozostawione na ulicach i w piwnicach. Wiele ciał miało rany postrzałowe głowy, związane z tyłu ręce.Według Prokuratury Generalnej Ukrainy od marca do kwietnia 2022 r. w Buczy i jej okolicach Rosjanie zabili ponad 400 cywilów, w tym 37 dzieci. Wielu ludzi zmarło, nie otrzymawszy na czas pomocy.Czytaj także: Wrze na linii Chorwacja-Serbia. Wściekły prezydent odwołuje szczyt