Wrócił tam, gdzie wszystko się zaczęło. Chelsea zapłaciło za niego Brighton 20 milionów euro. Za trenera! Mało kto pamięta jednak, że zanim oczarował Anglię, nazwisko budował… w niewielkim szwedzkim miasteczku – Ostersund. To dlatego wybór Grahama Pottera na selekcjonera Trzech Koron wcale nie był taki nieoczywisty. Miejmy to za sobą: przygoda z Chelsea, potem jeszcze chwila w West Ham United sprawiły, że wybitnie zapowiadająca się kariera trenerska trochę przyhamowała. Potter mógłby pewnie jeszcze przez dłuższy czas utrzymywać się na karuzeli, może nawet liczyć na angaż w innym średniaku Premier League, ale wybrał inną drogę. Czy słuszną – czas pokaże.Szwedzi sporo ryzykowali. Przez ponad sto lat kadrą zarządzali wyłącznie ich rodacy. Pierwszy „obcy” eksperyment skończył się spektakularną klapą, nieporównywalną z czymkolwiek innym: Duńczyk Jon Dahl Tomasson był w swojej roli tak zły, że nawet słynący z dawania drugich i trzecich szans naród musiał pęknąć. Został pierwszym w historii (!) selekcjonerem, który nie odszedł, lecz został z reprezentacji Szwecji zwolniony. Pierwszym. W grupie ze Szwajcarią, Kosowem i Słowenią, w sześciu meczach Szwedzi – mający przecież w składzie znane i cenione nazwiska choćby z Premier League – zdobyli dwa punkty. Dwa, z czego jeden w ostatnim meczu, ze Słowenią, która też grała o nic.Nic dziwnego, że gdy w tamtejszych mediach pojawiały się nazwiska potencjalnych kandydatów na nowego selekcjonera, wszelkie propozycje spoza Szwecji natychmiast odrzucano. Pomimo tego, Pottera przyjęto z otwartymi ramionami. Dlaczego?*Był niezłym piłkarzem. Na tyle niezłym, że powoływano go do młodzieżowych reprezentacji Anglii, a w seniorskiej piłce zanotował nawet krótki epizod w Premier League. Szybko zrozumiał jednak, że fortuny się na tym nie dorobi. No i że nie sprawia mu to aż takiej frajdy. Dużo czytał, skończył studia, po odwieszeniu butów na kołek imał się rozmaitych zajęć: za 17 tys. funtów rocznie pomagał w rozwoju przyszłych piłkarzy na Uniwersytecie w Hull, był dyrektorem technicznym kobiecej reprezentacji Ghany, po czym… został trenerem 4-ligowego Ostersund w Szwecji.Jak Potter został trenerem?Z Danielem Kindbergiem trafili na siebie przez sieć wspólnych kontaktów. Potter znany był już gdzieniegdzie jako utalentowany teoretyk futbolu. Kindberg miał pieniądze i chciał zrobić coś dobrego dla lokalnej społeczności. Wyjść poza schemat, znaleźć kogoś z nowym spojrzeniem, kto rozrusza nieco skostniałe struktury klubowe. Takim kimś okazał się Potter.Z perspektywy Anglika – ten ruch nie miał zbyt wiele sensu. Nie był żadnym nazwiskiem na Wyspach, ale bez większych problemów mógłby dostać pracę na tym samym, a może i wyższym szczeblu w ojczyźnie. Dlaczego więc zdecydował się na przeprowadzkę? Przede wszystkim: chodziło o kontrolę. W Anglii na rolę Alexa Fergusona trzeba pracować latami. W Ostersund dostał ją z miejsca. A że skończył właśnie studia z… przywództwa i coachingu, uznał, że nawet jeśli nic z tego nie wyjdzie, to przeprowadzi w Szwecji ciekawy eksperyment.*Ciekawie, rzeczywiście, było. trening nie ograniczał się do schematów taktycznych. Potter wprowadzał rozwiązania, które miały poprawić funkcjonowanie zawodników w sytuacjach stresowych i zwiększyć ich pewność siebie. Najbardziej znanym przykładem były projekty kulturowe – obowiązkowe dla całej drużyny. Piłkarze przygotowywali spektakle teatralne, występy muzyczne, czytali literaturę, brali udział w wydarzeniach artystycznych organizowanych dla lokalnej społeczności. Nie chodziło o „atrakcję marketingową”, tylko o konkretny efekt: przełamywanie barier, naukę występowania publicznego i radzenia sobie z oceną innych. Nie było to tylko oderwane od rzeczywistości widzimisię: w praktyce miało pomóc w radzeniu sobie pod presją, gdy dziesiątki, setki, a czasem i tysiące ludzi patrzą na ciebie z trybun. Równolegle Potter budował model gry oparty na elastyczności. Nie był dogmatykiem jednego systemu – dostosowywał ustawienie do przeciwnika i dostępnych zawodników. Jego drużyny często zmieniały struktury w trakcie meczu, przechodząc płynnie między ustawieniami z trójką i czwórką obrońców. Kluczowe było jednak coś innego: zawodnicy musieli rozumieć, dlaczego wykonują dane zadania, a nie tylko je odtwarzać. Potter spędzał dużo czasu na rozmowach indywidualnych, analizie zachowań i budowaniu relacji, co w klubie tej skali dawało ogromną przewagę.Efekty przyszły szybko. W ciągu kilku lat Ostersund awansował z czwartej ligi do Allsvenskan, czyli najwyższej klasy rozgrywkowej w Szwecji. Co istotne, nie był to jednorazowy „wystrzał” – zespół po wejściu na najwyższy poziom nie walczył o utrzymanie, tylko stabilizował swoją pozycję i rozwijał styl gry. Kulminacja przyszła w sezonie 2016/2017, gdy Potter i spółka sięgnęli po Puchar Szwecji, otwierający im drogę do europejskich pucharów.Klub stanął przed wielką przygodą. Potter – przed jeszcze większą szansą. Zobacz też: Ta katastrofa wstrząsnęła piłkarskim światem. Teraz zapadł ważny wyrokW eliminacjach do Ligi Europy Ostersund nie było faworytem żadnego dwumeczu. Mimo to zespół Pottera przechodził kolejne rundy, eliminując m.in. Galatasaray i PAOK, a następnie awansował do fazy grupowej.Uważni kibice pamiętają pewnie historyczne starcie z Arsenalem. Szwedzki zespół znikąd, z miasteczka liczącego ledwie 50 tys. mieszkańców, sensacyjnie pokonał wielkich Kanonierów 2:1. I to na Emirates Stadium! Na ławce trenerskiej zasiadał wtedy właśnie Potter.*Na pierwszej konferencji prasowej w roli selekcjonera Trzech Koron odpowiadał na pytania płynnym szwedzkim. Wystarczyło mu kilka miesięcy, by „kupić” przychylność kibiców, piłkarzy i działaczy. Choć niczego wielkiego jeszcze nie wygrał, choć nie wiadomo nawet czy awansuje na mundial, dostał kontrakt do 2030 roku – ma powoli budować, czyli robić to, co uwielbia najbardziej.Oby jednak we wtorek pierwsza część układanki została brutalnie zdmuchnięta przez biało-czerwone Orły. Mecz Polski ze Szwecją o godz. 20:45. Transmisja w TVP 1. Mecz skomentują Jacek Laskowski i Robert Podoliński.FAQ: Graham Potter – selekcjoner reprezentacji Szwecji Skąd pochodzi Graham Potter? Pochodzi z Anglii. Urodził się w 1975 roku w mieście Solihull. Od kiedy Graham Potter jest selekcjonerem reprezentacji Szwecji? Graham Potter został trenerem reprezentacji Szwecji w październiku 2025 roku. Jakie kluby trenował w przeszłości Graham Potter? Potter karierę trenerską rozpoczynał w szwedzkim Ostersund. Później wrócił do Anglii i prowadził tam kolejno: Swansea City, Brighton, Chelsea oraz West Ham United. Kiedy i o której godzinie odbędzie się mecz Szwecja – Polska? Spotkanie Szwecja – Polska w finale baraży o awans na mundial zostanie rozegrane we wtorek 31 marca o godzinie 20:45. Czytaj także: Mistrzostwa świata 2026. Terminarz fazy grupowej i pucharowej