Fala przemocy narasta. Co najmniej 70 osób zginęło na Haiti w wyniku ataku przeprowadzonego przez jedną z grup przestępczych – poinformował dyrektor organizacji zajmującej się obroną praw człowieka. To znacznie wyższy bilans niż podawany wcześniej przez policję, która mówiła o co najmniej 16 ofiarach śmiertelnych. Do ataku dokonanego przez członków gangu Gran Grif doszło w niewielkim mieście Petite-Riviere, położonym w departamencie Artibonite w zachodniej części Haiti.Zgodnie z raportem ONZ ponad 2 tys. osób w tym regionie Haiti zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów na skutek starć z grupami przestępczymi. W listopadzie 2024 r. w ataku tego samego gangu w mieście Pont-Sonde zginęło co najmniej 115 osób, a 50 zostało rannych.Wojny gangów, obok trudnej sytuacji gospodarczej, pozostają najpoważniejszym problemem na Haiti, które jest najbiedniejszym państwem na półkuli zachodniej.Czytaj też: Ludożercy znad Obu. Tu ludzie przestali być ludźmi