„Przesadzony entuzjazm”. Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un obserwował test ulepszonego silnika na paliwo stałe, który ma być wykorzystywany przy produkcji broni zdolnej do zaatakowania Stanów Zjednoczonych. Dyktator uznał test za wydarzenie, które ma „ogromne znaczenie dla wzmocnienia strategicznej siły militarnej kraju”. Zdaniem niektórych ekspertów, entuzjazm ten jest przesadzony. Jak informuje agencja Associated Press, test był zgodny z zadeklarowanym przez przywódcę celem pozyskania zwrotnych i trudnych do wykrycia pocisków rakietowych, które mogą zostać wymierzone w USA i ich sojuszników. Niektórzy eksperci są jednak zdania, że twierdzenia Korei Północnej są przesadzone. Pociski z wbudowanym paliwem stałym są łatwiejsze w transporcie i łatwiejsze do ukrycia podczas startu, niż broń na paliwo ciekłe, które zazwyczaj musi zostać zatankowane przed startem.Koreańska Centralna Agencja Informacyjna przekazała, że naziemny test dotyczył silnika z kompozytu z włókna węglowego. Nie podano, kiedy ani gdzie przeprowadzono test.Agencja KCNA przekazała też, że test przeprowadzono w ramach pięcioletniego programu zbrojeniowego kraju, mającego na celu modernizację „strategicznych środków uderzeniowych”. Termin ten odnosi się zarówno do pocisków balistycznych zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych, jak i innej broni. Według KCNA, Kim Dzong Un powiedział, że test silnika miał „ogromne znaczenie dla wzmocnienia strategicznej siły militarnej kraju”. Eksperci są sceptyczni Lee Choon Geun z południowokoreańskiego Instytutu Polityki Naukowej i Technologicznej ocenił, że raport Korei Północnej na temat ostatniego testu może być „blefem”, ponieważ nie ujawniono w nim niektórych kluczowych informacji, dotyczących np. czasu spalania paliwa w silniku.Kiedy Korea Północna we wrześniu ubiegłego roku poinformowała o poprzednim teście silnika, określiła go jako dziewiąty i ostatni naziemny test silnika na paliwo stałe. Obserwatorzy przewidywali wówczas, że Korea Północna przeprowadzi test międzykontynentalnego pocisku balistycznego z tym silnikiem. Do tej pory do tego nie doszło. Korea Północna intensywnie zabiegała o rozbudowę własnego arsenału nuklearnego od czasu zakończenia w 2019 r. rozmów dyplomatycznych Kim Dzing Una z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Podczas lutowego kongresu rządzącej Partii Pracy przywódca wskazał, że droga do dialogu z Trumpem jest otwarta. Wezwał jednak Waszyngton do wycofania się z żądań rozbrojenia nuklearnego Korei Północnej jako warunku rozmów.Czytaj także: Łukaszenka i Kim Dzong Un wymienili się prezentami: złoto, relikwie, karabin