Najmłodszy lider mistrzostw świata w historii. Włoch Kimi Antonelli z Mercedesa wygrał wyścig Formuły 1 o Grand Prix Japonii na torze Suzuka, trzecią rundę mistrzostw świata. 19-letni kierowca ma spore powody do radości. To jego drugie z rzędu i w karierze zwycięstwo. Wcześniej sportowiec był najlepszy w Szanghaju. Drugie miejsce w Japonii wywalczył Australijczyk Oscar Piastri z McLarena, a trzeci był Monakijczyk Charles Leclerc z Ferrari.Po zwycięstwie w Japonii Antonelli, który rywalizuje w F1 drugi sezon po tym, jak w 2025 roku zastąpił w ekipie Mercedesa odchodzącego do Ferrari Brytyjczyka Lewisa Hamiltona, objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata.Formuła 1: Kimi Antonelli wygrał Grand Prix Japonii. Kierowca pobił rekord Włoch w wieku 19 lat i 216 dni jest obecnie najmłodszym liderem mistrzostw świata w historii. Pobił bowiem rekord… Hamiltona, który po raz pierwszy znalazł się na czele klasyfikacji generalnej w 2007 roku w wieku 22 lat i 126 dni.Start do wyścigu F1 został opóźniony o 10 minut, gdyż organizatorzy musieli naprawić barierę bezpieczeństwa. Antonelli, który w sobotę po raz drugi w karierze wywalczył pole position (pierwszy raz w Chinach), nie zaczął zbyt udanie. Na starcie, jak sam przyznał, miał problem ze sprzęgłem, ruszył minimalnie później niż rywale i spadł na szóste miejsce. Na prowadzenie wyszedł Piastri, drugi jechał Leclerc, za nim mistrz świata Lando Norris z McLarena i partner Włocha z zespołu – Brytyjczyk George Russell. Czterokrotny mistrz świata Holender Max Verstappen, który od początku sezonu narzeka na bolid Red Bulla, był 10.Przez pierwsze 15 okrążeń na czele stawki był Piastri, na drugą pozycję awansował Russell, trzeci był Leclerc, a Antonelli powoli odrabiał straty i awansował na czwartą lokatę.Antonelli wykorzystał sytuację. Prowadzenie utrzymał aż do mety Do większych zmian w czołówce doszło po wypadku na 22. okrążeniu Brytyjczyka Olivera Bearmana z ekipy Haas, który wypadł z toru i przy znacznej prędkości uderzył w barierę. Na tor wyjechał safety car, co perfekcyjnie wykorzystał Antonelli. Włoch nie zjechał, jak kilku innych kierowców, do serwisu na zmianę opon, objął prowadzenie i utrzymał je do mety. Za jego plecami problemy miał Russell, którego wyprzedził Leclerc. Brytyjczyk był czwarty i spadł w klasyfikacji generalnej na drugą lokatę. Prowadzenie objął Antonelli z dorobkiem 72 pkt, Russell traci do niego dziewięć. Trzeci jest Leclerc - 49 pkt.Ze startu w Japonii zadowolony nie będzie Verstappen, który zajął ósme miejsce, a w trakcie wyścigu narzekał na układ wspomagania w swoim bolidzie. Można się spodziewać, że także w ekipie Ferrari dojdzie do męskiej rozmowy, gdyż Leclerc i Hamilton w pewnym momencie zaczęli się ścigać między sobą i niewiele brakowało, aby doszło do kontaktu.Teraz Formuła 1 będzie miała ponadmiesięczną przerwę. Ze względu na eskalację konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie odwołano wyścigi w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej. Następne w kalendarzu, wyznaczone na 3 maja, są zawody w Miami.CZYTAJ TEŻ: Senegalczycy pokazali „nielegalne trofeum”. Happening na Stade de France