Trzeba m.in. dostosować kasy fiskalne. Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Weszły w życie niektóre rozwiązania mające obniżyć ceny paliw na stacjach. Chodzi o ustawy ws. maksymalnej ceny i możliwości obniżenia akcyzy. Zmiana na stacjach będzie jednak widoczna najwcześniej we wtorek. Powodem jest między innymi konieczność dostosowania kas fiskalnych. W niedzielę, czyli dzień po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw, weszły w życie przepisy zmieniające m.in. ustawę o zapasach ropy naftowej. Wprowadziły one mechanizm wyliczania maksymalnej ceny paliw, jaka będzie obowiązywać na stacjach. Cena będzie ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.Nowela przewiduje, że w okresie obowiązywania obniżonych stawek VAT (od 31 marca), podmioty dokonujące sprzedaży paliwa będą zobowiązane do stosowania ograniczenia w postaci ceny maksymalnej.W niedzielę weszła też w życie nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym, która umożliwiła czasowe, bo do 30 czerwca, obniżanie stawek akcyzy na paliwa rozporządzeniem. Będzie to dotyczyło tylko oleju napędowego i benzyn.Obniżka cen paliw na stacjach. Część nowych przepisów już obowiązujeW sobotę wieczorem opublikowano ponadto dwa rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarski dotyczące obniżenia stawek podatku od towarów i usług oraz akcyzy na paliwa. Obniżony do 8 proc. VAT ma obowiązywać od 31 marca do 30 kwietnia br. Obniżona akcyza – od 30 marca do 15 kwietnia. Obniżona akcyza w przypadku benzyn wyniesie 1239 zł/1000 litrów; w przypadku olejów napędowych będzie to 880 zł/1000 litrów; w przypadku biokomponentów stanowiących samoistne paliwa będzie to również 880 zł/1000 litrów. Rozporządzenia wejdą w życie odpowiednio 31 marca o VAT i 30 marca ws. akcyzy.Mimo iż ustawy już obowiązują, to – jak wskazywali przedstawiciele rządu – niższe ceny paliw na stacjach mają pojawić się od wtorku.CZYTAJ TEŻ: Rubio ocenia termin zakończenia operacji w Iranie. „Koniec za kilku tygodni”Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański pytany w TVN24, o której godzinie we wtorek będzie można zaobserwować niższe ceny, wskazał, że „zależy to od tego, jaki jest poziom zatowarowania konkretnej stacji benzynowej”.Nowe maksymalne ceny paliw będą ogłaszane codziennie– Z jednej strony będą działały mechanizmy rynkowe, a z drugiej strony będzie twarda ręka państwa, aby nie dopuścić do tego, aby ceny były manipulowane. Zresztą pan minister Motyka będzie wyznaczał cenę maksymalną, bazując też na międzynarodowych indeksach. (...) Będzie sprawdzał, czy hurtownicy go nie naciągają. Całość procesu będzie nadzorowana – podkreślił Domański.O tym, że niższe ceny na stacjach zobaczymy od wtorku, informował na antenie TVP Info również minister energii Miłosz Motyka. Podkreślił, że obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane najszybciej w poniedziałek, a ceny na stacjach zmienią się najwcześniej we wtorek. Wpływ na to mają m.in. kwestie techniczne, w tym konieczność dostosowania kas fiskalnych do nowych przepisów.Resort energii będzie codziennie publikował obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw.„Nie” dla nadmiernych zysków koncernów. Rząd chce ograniczyć zbyt wysokie marżeProjekty obu ustaw umożliwiających ograniczenie wzrostu cen paliw zostały przyjęte przez rząd na nadzwyczajnym posiedzeniu i wysłane do Sejmu w czwartek. Prace nad obydwoma aktami ruszyły w Sejmie jeszcze tego samego dnia. W piątek Sejm uchwalił obie ustawy, następnie poparł je Senat. Jeszcze tego samego dnia ustawy podpisał prezydent Karol Nawrocki. Premier Donald Tusk wskazywał, że pakiet CPN, czyli „Ceny Paliwa Niżej” ma przełożyć się na spadek cen na stacjach. Szef rządu zapowiedział też, że w przypadku stwierdzenia nadmiernych zysków koncernów paliwowych możliwe będzie zastosowanie podatku od nadmiarowych zysków (tzw. windfall tax). Rozwiązanie to miałoby przeciwdziałać sytuacjom, w których wzrost cen surowców przekłada się na nieproporcjonalnie wysokie marże firm.Według wyliczeń resortu finansów obniżka akcyzy na paliwa kosztować ma budżet 700 mln zł miesięcznie, a obniżka VAT – 900 mln zł miesięcznie. Pakiet CPN ma ograniczyć presję cenową i działać antyinflacyjnie, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw paliw. CZYTAJ TEŻ: Miliardy paczek, tysiące zagrożeń. UE bierze na celownik Chiny