Prorosyjscy populiści. Lider skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD) Tino Chrupalla wyznaczył rok 2029 jako moment, w którym jego partia miałaby przejąć władzę w kraju. Przyznał jednak, że ugrupowanie do tego czasu czeka jeszcze sporo pracy – informuje portal Deutsche Welle. – Musimy się jednak również rozwijać, przechodząc od partii opozycyjnej do partii rządzącej. To musi być teraz naszym zadaniem, a także naszym kolejnym krokiem – powiedział Chrupalla podczas zjazdu saksońskiego działu Alternarywy dla NIemiec w Löbau.Chrupalla podkreślił, że w 2029 roku AfD chce mieć premiera landu w Saksonii, a na szczeblu federalnym – kanclerza. Jednocześnie – zaznaczył – chodzi o to, by odnieść zwycięstwo w Europie. Dodał, że wybory landowe w Saksonii w 2029 roku będą na to być może ostatnią szansą. Rosnące poparcie AfDWedług ostatnich sondaży Alternatywa dla Niemiec depcze po piętach rządzącej krajem chadeckiej CDU/CSU, ciesząc się poparciem około 25 proc. wyborców. Chadecy mają w sondażach poparcie na poziomie około 26 proc.Zobacz też: AfD idzie po władzę w Niemczech. „Wstrząs, który sięgnie Berlina”Jawnie prorosyjska AfD jest izolowana przez wszystkie inne partie polityczne w Niemczech. Część lokalnych struktur tego ugrupowania (choćby w Saksonii) uznawana jest przez tamtejszy kontrwywiad za organizację ekstremistyczną.