Przyznał się do winy. Kara nawet trzech lat więzienia grozi 39-letniemu mieszkańcowi Czerwonki-Leszczyn, który kilka dni temu przez internet zagroził śmiercią szefowi MSWiA Marcinowi Kierwińskiemu. Podczas przesłuchania zatrzymany mężczyzna przyznał się do winy. Prokuratura Rejonowa w Rybniku zarzuciła ona Michałowi K., że 23 marca „za pośrednictwem komunikatora Messenger w postaci wpisu w czacie fanpage Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji groził Marcinowi K. pozbawieniem życia poprzez powieszenie, przy czym groźba ta wzbudziła w zagrożonym uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona”.Sprawca z zawodu jest monterem– Autor wpisu został zatrzymany w 25 marca. Po doprowadzeniu do rybnickiej prokuratury przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa i złożył wyjaśnienia. Podejrzany nie był dotychczas karany, z zawodu jest monterem, obecnie nie pracuje – powiedziała rzeczniczka prasowa gliwickiej prokuratury Agnieszka Bukowska.Czytaj także: Kryminalni badają sprawę „Piotra z Polski”. „Czynności są w toku”Wobec Michała K. prokuratura zastosowała wolnościowe środki zapobiegawcze – trafił on pod dozór policji, ma również zakaz naruszania w jakikolwiek sposób dóbr osobistych ministra, kontaktowania się z nim w jakikolwiek sposób i zbliżania się do pokrzywdzonego na odległość mniejszą niż 50 metrów. Nie może też zbliżać się do gmachu MSWiA. Za przestępstwo z art. 190 par. 1 Kodeksu karnego, czyli groźbę karalną może grozić kara do trzech lat pozbawienia wolności.Kolejny taki przypadek w ostatnich dniachTo kolejny w ostatnich tygodniach przypadek zatrzymania osoby, która przez internet groziła politykowi. Na początku marca policjanci z Żor poinformowali o zatrzymaniu 52-latka z tego miasta, który we wpisie zamieszczonym na portalu społecznościowym nawoływał do zabójstwa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Usłyszał on zarzut z art. 255 par. 2 Kodeksu karnego, czyli publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni. Również on przyznał się do winy.