Komentarz szefa rządu. – Mam powód od kilkudziesięciu godzin sądzić, także w związku z informacjami, jakie otrzymaliśmy od naszych sojuszników, że trudno spodziewać się stabilizacji na Bliskim Wschodzie w ciągu najbliższych dni – zdradził Donald Tusk w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie. Minął już niemal miesiąc od ataku Izraela i USA na Iran. W wyniku działań wojennych zginęły tysiące cywilów na Bliskim Wschodzie, a rynek energetyczny przechodzi przez spore turbulencje. Jednym z najważniejszych skutków konfliktu jest blokada Cieśniny Ormuz – jednego z głównych szlaków transportowych ropy naftowej – przez Iran i ataki na infrastrukturę energetyczną sojuszników USA w regionie, m.in. krajów Zatoki Perskiej.Pomimo likwidacji najważniejszych członków reżimu Ajatollahów w pierwszych godzinach konfliktu – w tym najwyższego przywódcy Aliego Chamenei – Iran zachował możliwości ofensywne i kontynuuje ataki powietrzne.Czytaj także: Rząd uchwala pakiet CPN. Maksymalna cena paliwa, niższe VAT i akcyzaPolscy kierowcy dostali po kieszeniachWojna na Bliskim Wschodzie dotarła także do Polski w postaci wyższych cen paliw. Podwyżki na benzynie po kilku tygodniach konfliktu to nawet kilka złotych na litrze. W reakcji rząd zaprezentował pakiet ustaw „Ceny Paliw Niżej – CPN”. Projekt zakłada m.in. obniżenie VAT-u na paliwo z 23 do 8 proc., a także wprowadzenie urzędowych cen maksymalnych na benzynę i olej napędowy.Premier Donald Tusk w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie odpowiadał na pytania dlaczego dopiero po czterech tygodniach rząd wprowadza rozwiązania regulujące ceny paliw.– Od pierwszych dni wojny (na Bliskim Wschodzie), kiedy spowodowała (ona) także kryzys na światowych rynkach paliw (...) cały świat był karmiony informacjami, że wojna będzie bardzo krótka, błyskawicznie rozstrzygnięta i że nie powinna wpłynąć w jakiś zasadniczy sposób na sytuację na rynkach paliw – powiedział Premier o scenariuszu dla Bliskiego WschoduSzef rządu poinformował, że „od kilkudziesięciu godzin na powód sądzić, także w związku z informacjami, jakie otrzymaliśmy od naszych sojuszników, że trudno spodziewać się stabilizacji na Bliskim Wschodzie w ciągu najbliższych dni”. – Wręcz przeciwnie, najbliższe dni i tygodnie mogą doprowadzić do eskalacji tej sytuacji, więc nie możemy się spodziewać radykalnej poprawy na rynku paliw i dlatego postanowiliśmy zadziałać błyskawicznie, ponieważ spodziewamy się, że ta sytuacja będzie w dalszym ciągu niestabilna – podkreślił premier Tusk.Czytaj także: Niższe ceny paliwa. Senat przyjął nowelizację ustawy