Firma czeka na zgodę. Statek Stena Spirit, który od czwartku cumuje w Karlskronie, nadal pozostaje przy nabrzeżu w porcie – podała w piątek Stena Line Polska. Firma przekazała, że wciąż czeka na ostateczną zgodę na opuszczenie portu przez jednostkę. Przygotowano alternatywne możliwości transportu. „Statek Stena Spirit, który od wczoraj cumuje w Karlskronie, nadal pozostaje przy nabrzeżu w porcie i wciąż czekamy na ostateczną zgodę na opuszczenie portu przez statek” – poinformowała w piątek rano przedstawicielka Stena Line Polska Agnieszka Nowakowska.Wskazała jednocześnie, że pasażerom, których dotyczy odwołanie lub opóźnienie rejsów, firma oferuje nocleg na pokładzie statku Stena Spirit i w hotelach.„Przygotowujemy alternatywne rozwiązania, w tym transfery autobusowe do Trelleborgu, skąd można skorzystać z połączeń promowych do Polski. Klientom frachtowym oferujemy również możliwość pozostania w porcie i oczekiwania na dalszy transport lub poszukiwania alternatywnych tras” – przekazała.Pasażerowie narzekają na warunki– W rzeczywistości wygląda to inaczej: warunki są straszne. Jeśli chodzi o bazę noclegową, to o godzinie czwartej dostajemy zgodę na zakwaterowanie się na uszkodzonym promie. Zaczyna się problem z takimi przyziemnymi rzeczami jak leki, jedzenie. Wiele rodzin przyjechało tu na jednodniowy wypad, a jesteśmy grubo ponad 40 godzin. System informowania ze strony Stena Line wygląda tak, że podają jedną informację, a potem się barykadują w swoich pokojach i wzywają ochronę lub policję – opisuje na antenie TVP Info Krzysztof Nowak, który utknął w Szwecji.Do incydentu doszło w środę, gdy płynący z Gdyni prom cumował w porcie w Karlskronie. Silny wiatr i pęknięcie liny spowodowały, że statek zmienił pozycję i musiał skorzystać z pomocy holownika. Jak informowała wcześniej rzeczniczka Stena Line na Polskę Agnieszka Zembrzycka, nikt z 489 znajdujących się na pokładzie pasażerów nie ucierpiał. Wypadek spowodował duże opóźnienia w kursowaniu innych promów tego armatora na linii Gdynia – Karlskrona.Problem ze sterowaniemSzwedzki rzecznik Stena Line Johan Live informował w czwartek, że tego samego dnia przed południem nurkowie wciąż przeprowadzali oględziny kadłuba. Według świadka środowego incydentu, cytowanego przez lokalną gazetę „BLT", prom Stena Spirit nagle zaczął mieć problem ze sterowaniem, a następnie przemieszczał się w kierunku innego statku.Port w Karlskronie położony jest wśród archipelagu szkierów, skalistych wysp i wysepek. Stena Line obsługuje linię promową Gdynia – Karlskrona od ponad 30 lat. Pływają na niej trzy jednostki, w tym dwa nowoczesne, 240-metrowe promy klasy E-Flexer – Stena Estelle i Stena Ebba.Czytaj również: Biały Dom znów zaskakuje. „Jutro ekscytujące ogłoszenie”