Kolejny atak. W nocy z czwartku na piątek ukraińskie drony uderzyły w obwód leningradzki. Gubernator Aleksandr Drozdenko poinformował, że obrona powietrzna zestrzeliła 36 dronów i – według wstępnych danych – nikt nie zginął. Nie podał jednak, czy jakieś obiekty zostały uszkodzone. Z nagrań świadków wynika, że wybuchy było słychać w pobliżu portów Primorsk i Ust-Ługa, które są kluczowe dla eksportu rosyjskiej ropy. Na razie nie ma dokładnych informacji o skutkach ataku.Ukraina ponownie atakuje RosjęTo kolejny taki atak w ostatnich dniach – poprzednie miały miejsce 23 i 25 marca. Porty te odpowiadają za dużą część rosyjskiego eksportu ropy – około 40 procent, czyli mniej więcej 2 miliony baryłek dziennie. Według agencyjnych źródeł, już wcześniej wstrzymano tam przeładunek ropy. Eksperci wskazują, że takie ataki utrudniają Rosji zarabianie na eksporcie surowców.Po nocnym ataku wprowadzono też ograniczenia na lotnisku Petersburg-Pułkowo, co spowodowało ponad 60 opóźnionych lub odwołanych lotów.Z kolei rosyjskie Ministerstwo Obrony podało, że tej samej nocy zestrzelono łącznie 85 ukraińskich dronów nad różnymi regionami kraju oraz nad Krymem i Morzem Czarnym.Czytaj też: KE potwierdza. Nowy przypadek ptasiej grypy u człowieka