Sprawdzamy. Wciąż słyszę o tym, że powinniśmy się wszyscy odrobaczać. To jest absolutnym błędem. To jest typowy fake news w dziedzinie parazytologii i mikrobiologii jelitowej, którą się zajmuję – powiedziała w rozmowie z portalem TVP. Info diagnosta laboratoryjny i założycielka laboratorium medycznego Al-Med dr n.med. Alicja Rudek. – Nie wolno się odrobaczać bez sensu, bez wskazania, ponieważ tak naprawdę robimy sobie więcej złego niż dobrego – podkreśliła dr Rudek. – To nie jest tak, że wszyscy jesteśmy zarażeni pasożytami i to nie jest tak, że wszyscy się musimy odrobaczać – powiedziała. Odrobaczanie zwierzątJak zaznaczyła, odrobaczać należy nasze zwierzęta, gdyż one mogą być wektorem zarażenia dla nas. – Nasze pieski, które biegają po trawnikach mogą nam przynieść na sierści, na łapach różne jaja pasożytów, które nabrały inwazyjności leżąc w glebie i są już zdolne do zarażenia nas i my przypadkowo możemy się takim jajem zarazić i wówczas przypadkowo może się u nas rozwinąć taki pasożyt jak na przykład glista psia, która w naszym organizmie nie zamknie cyklu rozwojowego, ale narobi nam wiele szkody – podkreśliła. Dr Rudek powiedziała, że „w diagnostyce laboratoryjnej aż tak bardzo często nie spotykamy się z zarażeniem glistą psią”. – Ale w badaniach środowiskowych parazytolodzy znajdowali bardzo dużo jaj. W okolicach Warszawy były badane parki i ogólnie tereny zielone, gdzie przebywają ludzie i tam tych jaj było dość dużo – wskazała. Zastrzegła jednak, że choć jest to pewne zagrożenie, to jeśli „będziemy dbać o naszą odporność, zdrowo się odżywiać i będziemy uprawiać aktywność fizyczną, to nasz organizm sobie poradzi”. Dezinformacja medycznaDr Rudek, która od 30 lat pracuje jako diagnosta laboratoryjny, wskazała, że pacjenci często mają problemy ze znajdowaniem odpowiednich źródeł informacji o zdrowiu. – Oczywiście pacjenci najczęściej korzystają z doktora Google i to niestety jest powszechna praktyka. Jak czegoś nie wiemy, szukamy w internecie, czy poprzez chat GPT. To są w ogóle takie źródła informacji, które często właśnie są źródłami dezinformacji, wprowadzającymi pacjentów w błąd – wskazała. Najlepsza dieta? „Racjonalnie i zdrowo”Pytana o mity związane z dietą, podkreśliła, że nie każda dieta jest dla każdego wskazana.– My już mieliśmy do czynienia z ludźmi, którzy na przykład przechodzili na dietę wysokobiałkową i mieli poważne problemy z nerkami. Nerki muszą przefiltrować tę ogromną ilość białka, która trafia do naszego organizmu – mówiła. – Nie dla każdego też jest dobra dieta ketogeniczna, co nie znaczy, że ja ją neguję. Mamy wielu zadowolonych pacjentów, oni przychodzą, monitorują sobie stan swojego zdrowia, oznaczając poszczególne parametry i to im służy – wskazała. CZYTAJ TAKŻE: Fenomen diet pudełkowych pod lupą ekspertów. Dietetycy o pułapkach „pudełek”Zdaniem rozmówczyni portalu TVP.Info uniwersalną dietą jest dieta śródziemnomorska. – Myślę jednak, że jak będziemy się racjonalnie i zdrowo odżywiać, tak jak to robili nasi rodzice, dziadkowie, to na pewno będziemy zadowoleni – stwierdziła.Z kolei, odnosząc się do praktyki postów przerywanych, powiedziała, że są one w wielu przypadkach bardzo wskazane. – To jest taki czas dany organizmowi na samoregenerację, na odnowienie swoich sił witalnych i te posty, w które wchodzimy – najczęściej preferowanym postem nawet przez Panią Profesor Ewę Stachowską, która w dziedzinie dietetyki jest naprawdę guru – jest post 8 na 16 godzin. Jak wskazała taki post jest zdrowy i bezpieczny. – Prof. Stachowska zaleca nawet, żeby to okno żywieniowe zaczynało się rano i kończyło się wcześniej po południu, niż żeby na przykład jeść od godziny 12 czy 14 i kończyć posiłkiem o godzinie 20, czy 22 – podkreśliła. Ekspertka powiedziała, że wszędzie i we wszystkim należy kierować się zdrowym rozsądkiem i tym, co sugerują nam autentyczne osiągnięcia naukowe. Dr Rudek zaapelowała o profilaktykę, o to, by obserwować swój organizm i badać się regularnie. Dezinformacja uderza w pacjentów onkologicznych Diagnosta mówiła także o pacjentach onkologicznych i ich specjalnych potrzebach. Zdaniem ekspertki ci pacjenci – ze względu na swoje położenie – są bardzo narażeni na dezinformację. – To są ludzie, którym powinniśmy poświęcić maksimum uwagi. Bo jeśli wiemy, że ta najwyższa wartość, czyli nasze życie jest zagrożone, to tutaj nie ma przestrzeni na jakieś tanie podsuwanie czegokolwiek – wskazała, dodając, że w takich sytuacjach trzeba trzymać się mądrego lekarza. Przywołała przykłady pacjentów onkologicznych, z którymi się spotykała. – Pani, która przychodziła na badania, opowiadała mi, że koleżanki jej radzą: „odstaw te leki, daj sobie spokój, zacznij się jakoś suplementować naturalnymi środkami”. To naprawdę bardzo ryzykowna sprawa – powiedziała. – Mieliśmy też taką pacjentkę, której ojciec – bo ona już właściwie nie przychodziła na badania – mówił, żeby w ogóle nie jadła słodyczy. Oczywiście wyeliminowanie cukru jest bardzo ważne przy chorobie onkologicznej, ale na litość boską – zgodnie z zaleceniami lekarza, bo przecież nie można się zagłodzić. Zagładzając, nowotwór, można też przy okazji zagłodzić siebie – podkreśliła. – My musimy mieć na jakimś poziomie nasze siły witalne, żeby organizm miał możliwość walki z chorobą. Wszystko musi być mądrze i przede wszystkim pod kontrolą lekarza – podkreśliła. ZOBACZ TAKŻE: Korzyści z odstawienia mięsa są, tylko nie chcemy z niego rezygnowaćProfilaktyka ratuje życieApelując o regularne badania wskazała, że badania laboratoryjne w żaden sposób nie ingerują w nasz organizm. – Już zwykła morfologia daje bardzo dużo informacji lekarzowi. Daje nam informacje o tym, czy nie mamy anemii, czy nie mamy stanu zapalnego, czy nasza odporność nie jest obniżona, bo na przykład wchodzimy w jakąś leukopenię. Daje nam informacje o tym, czy na przykład nie rozpoczyna się choroba jakaś alergologiczna, czy też pasożytnicza – wskazała.Ekspertka podkreśliła, że jest „mnóstwo informacji, które można z takiej zwykłej morfologii wyciągnąć”. Podkreśliła również, że badanie poziomu cukru kosztuje zaledwie 5 złotych. – Warto sobie sprawdzić, idąc w sukurs tym wszystkim trendom chorób cywilizacyjnych: układ krążenia, zrobić cholesterol, sprawdzić witaminę B12, homocysteinę, chociażby podstawowy hormon TSH u kobiet czy PSA u mężczyzn – zaznaczyła. – Kiedy zaczynałam swoją karierę zawodową PSA było wskazanym badaniem dla Panów po 60. roku życia, a w tej chwili, Boże drogi, 30 -latkowie chorują na raka prostaty – powiedziała. – Nasze życie, niezdrowe środowisko, w którym niestety przyszło nam żyć, wskutek też antropopresji, czyli działalności człowieka – bo przecież sobie sami gotujemy ten los – to jednak powinno nam zapalać tę czerwoną lampkę – podkreśliła, apelując o regularne badania. ZOBACZ RÓWNIEŻ: Światowy Dzień Walki z Rakiem. Profilaktyka ratuje życieRozmowa odbyła się w kuluarach Kongresu Zdrowia Kobiet w Warszawie. Dr Alicja Rudek to doktor nauk medycznych, diagnosta laboratoryjny. Specjalizuje się w parazytologii i mikrobiologii klinicznej. Absolwentka Uniwersytetu Łódzkiego (Wydział Biologii) oraz Uniwersytetu Medycznego w Lublinie (Wydział Lekarski z Oddziałem Stomatologii). Ukończyła Studium Analityki Medycznej w Warszawie, jest audytorem wewnętrznym systemu zarządzania jakością (PCBC) oraz ukończyła studium menadżerskie zarządzania medycznym laboratorium diagnostycznym. Członek Polskiego Towarzystwa Parazytologicznego. Założycielka Laboratorium Medycznego Al-Med. Obecnie kieruje Pracownią Parazytologii Klinicznej w Laboratorium Al-Med, gdzie łączy doświadczenie naukowe z wieloletnią praktyką diagnostyczną.