Teheran „łaskawy” dla Seulu. Irański ambasador w Seulu Said Kuzeczi oświadczył, że Korea Południowa nie jest w Teheranie postrzegana jako wróg. Co to oznacza? Jej statki z ropą mogą swobodnie, niezagrożone przepływać przez Cieśninę Ormuz. Kuzeczi wyjaśnił na konferencji prasowej w irańskiej ambasadzie w Seulu, że Teheran docenia powściągliwość władz Korei Płd., które – jak zauważył – nie przyłączyły się do zainicjowanych przez Waszyngton działań wymierzonych w Iran.Cieśnina Ormuz w „sytuacji wojennej”– Nie ma problemu z zapewnieniem bezpieczeństwa, ale każdy statek musi wcześniej uzgodnić to z rządem (Iranu). Przejście jest możliwe tylko w porozumieniu – podkreślił dyplomata, tłumacząc konieczność weryfikacji jednostek.„Południowokoreańskie MSZ zapowiedziało szczegółową analizę słów ambasadora, deklarując utrzymanie kanałów komunikacji z Teheranem w celu zapewnienia bezpieczeństwa tranzytu” – można przeczytać w dzienniku „Korea Times”. Zobacz także: Statki pływają przez cieśninę Ormuz. Oto nieliczni, którzy podejmują ryzykoAmbasador zaznaczył, że region znajduje się w „sytuacji wojennej”, z której nie można wyłączyć strategicznego szlaku handlowego. Ostrzegł przy tym, że wszelkie jednostki powiązane z interesami gospodarczymi Stanów Zjednoczonych lub Izraela mogą zostać objęte surowymi restrykcjami w ramach irańskich „praw obronnych”. Zdaniem Teheranu, prowadzenie normalnej działalności biznesowej przez firmy z USA jest w obecnych warunkach nierozsądne.Polska ceniona przez Iran tak samo, jak KoreaW reakcji na rozpoczęte 28 lutego naloty izraelsko-amerykańskie na Iran, Teheran zablokował cieśninę Ormuz, przez którą w normalnych warunkach jest transportowane ok. 20 proc. światowego wolumenu ropy naftowej, co przyczyniło się do skoku cen surowców energetycznych na światowych rynkach.Według danych cytowanych przez dziennik w tym rejonie utknęło 26 południowokoreańskich statków. Na ich pokładach oraz na jednostkach pływających pod obcymi banderami przebywa łącznie 179 koreańskich marynarzy. Zobacz także: Frachtowiec trafiony w cieśninie OrmuzPodobny status do Korei Południowej ma także Polska. Zapewnił o tym ambasador Iranu w Polsce, Eisa Kameli. – Uważamy Polskę za naszego przyjaciela w Europie – powiedział 19 marca w rozmowie z Polsat News irański dyplomata.