Osiem lat dyskusji. Osiem lat po przedstawieniu propozycji zniesienia sezonowej zmiany czasu państwa Unii Europejskiej wciąż nie potrafią podjąć decyzji w tej sprawie. Choć Europejczycy nadal dwa razy w roku przestawiają zegarki, a większość z nich opowiada się za odejściem od tej praktyki, brak wspólnego stanowiska krajów członkowskich sprawia, że przyszłość zmiany czasu pozostaje niepewna. Kolejna zmiana czasu już pod koniec marcaTymczasem życie toczy się według dotychczasowych zasad. W nocy z soboty 28 marca na niedzielę 29 marca mieszkańcy Europy ponownie będą musieli przestawić zegarki. Oznacza to skrócenie snu o jedną godzinę – wskazówki zostaną przesunięte z godziny 2:00 na 3:00 w związku z przejściem z czasu zimowego na letni.Projekt dyrektywy sprzed latDebata na temat rezygnacji ze zmiany czasu trwa w Unii Europejskiej już niemal dekadę. W 2018 roku Komisja Europejska zaproponowała konkretne rozwiązanie legislacyjne – projekt dyrektywy znoszącej obowiązek przestawiania zegarków we wszystkich państwach członkowskich. Jednocześnie zaproponowano mechanizm powiadomień, który miał umożliwić krajom informowanie o wyborze ich docelowego czasu standardowego.Czytaj także: Sekunda do korekty. Naukowcy stworzyli ultradokładny zegarPaństwa członkowskie bez wspólnego stanowiskaNajwiększą przeszkodą w realizacji tej inicjatywy pozostaje brak zgody pomiędzy stolicami państw UE. Do dziś nie udało się ustalić ani tego, czy kraje członkowskie rzeczywiście chcą zrezygnować ze zmiany czasu, ani tego, który wariant – zimowy czy letni – powinien obowiązywać na stałe.Niespełnione zapowiedzi i brak analizJeszcze w 2025 roku polska prezydencja w Radzie Unii Europejskiej deklarowała, że podejmie próbę sprawdzenia, czy państwa członkowskie są gotowe na wprowadzenie zmian. Podczas rozmów na poziomie technicznym wiele krajów zwróciło jednak uwagę Komisji Europejskiej na brak szczegółowej oceny skutków takiej decyzji.Komisja zobowiązała się wówczas do przygotowania odpowiedniej analizy przed wakacjami ubiegłego roku, jednak zobowiązanie to nie zostało dotrzymane.Czytaj także: Śpisz za krótko? Możesz żyć krócej. Niedobór snu diametralnie skraca życieSprawa utknęła – stanowisko obecnej prezydencjiObecnie przewodnictwo w Radzie UE sprawuje Cypr, który przyznaje, że prace nad tym tematem znalazły się w impasie.Jak poinformowała rzeczniczka prezydencji, „Komisja Europejska przygotowuje obecnie analizę dotyczącą od dawna oczekiwanego wniosku legislacyjnego w sprawie sezonowej zmiany czasu. Jeśli analiza ta zostanie udostępniona w trakcie naszej prezydencji, będziemy gotowi ją przedstawić i przeprowadzić wymianę poglądów w ramach odpowiedniej grupy roboczej”.Jednocześnie zaznaczono, że dokument ten najprawdopodobniej będzie gotowy dopiero pod koniec prezydencji Cypru, która potrwa do 30 czerwca.– Na razie czekamy zatem na wyniki prac Komisji – dodała rzeczniczka.Czytaj także: Ziemia obraca się coraz wolniej. „Winien temu jest człowiek”Europejczycy chcą zmianWarto przypomnieć, że konsultacje społeczne przeprowadzone przez Komisję Europejską w 2018 roku pokazały wyraźne poparcie obywateli dla zniesienia zmiany czasu – aż 84 proc. respondentów opowiedziało się za takim rozwiązaniem. Podobne wnioski przyniosło badanie zrealizowane rok później w Polsce przez CBOS. Wówczas 74 proc. Polaków zadeklarowało, że w przypadku rezygnacji ze zmiany czasu preferowałoby pozostanie przy czasie letnim.Czytaj także: 84 proc. Europejczyków chce z tym skończyć. Kiedy znów przestawiamy zegarki?Brak decyzji mimo oczekiwań społecznychMimo wyraźnych sygnałów płynących ze strony społeczeństw europejskich oraz wieloletnich dyskusji na szczeblu unijnym, kwestia zniesienia zmiany czasu pozostaje nierozstrzygnięta.Na ostateczne decyzje nadal trzeba poczekać – przynajmniej do momentu przedstawienia przez Komisję Europejską zapowiadanej analizy.Czytaj także: Lewica idzie do europarlamentu walczyć ze zmianą czasu