Historie odwagi i poświęcenia. W Parlamencie Europejskim w Brukseli otwarto we wtorek wystawę o Polakach ratujących Żydów w czasie II wojny światowej. - Każdy, kto ratuje życie, nawet jedno życie, ratuje świat - powiedział na inauguracji jeden z inicjatorów wystawy, europoseł Bogdan Rzońca (PiS). Wystawę przygotował Instytut Pamięci Narodowej. Przyczynkiem do tego był przypadający we wtorek Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką.Bogdan Rzońca (PiS) podczas otwarcia wystawy podkreślił, że wśród ratujących byli Polacy różnych grup społecznych, w tym rolnicy, inżynierowie i przedsiębiorcy. – Były w to zaangażowane także dzieci. To o nich jest ta wystawa. (...) Wielu z nich pomogło Żydom przetrwać II wojnę światową, a przypomnę, że tylko w Polsce podczas II wojny światowej za jakąkolwiek pomoc Żydom groziła kara śmierci – dodał.Historie ludzi, którzy ryzykowali wszystkoNa wystawie można zapoznać się między innymi z postacią Aleksandra Ładosia, polskiego dyplomaty, który kierował w czasie wojny grupą dyplomatów (tzw. Grupą Ładosia) ratującą Żydów poprzez wystawianie fałszywych paszportów poświadczających obywatelstwo krajów Ameryki Łacińskiej. Szacuje się, że co najmniej 3262 Żydów otrzymało te dokumenty.W PE można poznać też tragiczną historię rodziny Wiktorii i Józefa Ulmów, którzy za to, że udzielili schronienia ośmiorgu Żydom w czasie II wojny światowej, zostali zamordowani wraz z dziećmi, oraz Mieczysława Fogga, jednego z najsłynniejszych polskich piosenkarzy, który ukrywał w swoim mieszkaniu w Warszawie rodzinę Singerów (Ignacego, jego żonę Lolę i córkę). Czytaj także: Dwie sprawy, jedna decyzja. Europosłowie zgodni ws. BraunaCiche bohaterstwo i dramatyczne wyboryJedna z plansz prezentuje historię Zofii Witek, która w latach 1942-1945 w Lublinie ukrywała w swoim mieszkaniu żydowskiego chłopca Marcela Fuksa. W lipcu 1990 roku Witek otrzymała tytuł Sprawiedliwej wśród Narodów Świata. Nie zabrakło też zdjęcia Jana Karskiego, który w listopadzie 1942 roku przekazał zachodnim aliantom informacje o eksterminacji ludności żydowskiej na okupowanych ziemiach polskich i apelował o podjęcie działań mających na celu powstrzymanie mordów.„Trzeba przypominać prawdę”W wydarzeniu uczestniczył również europoseł Arkadiusz Mularczyk, który podkreślił znaczenie wystawy w kontekście współczesnych debat historycznych. – Musimy odkłamywać narrację o II wojnie światowej i jasno wskazywać odpowiedzialność sprawców – zaznaczył.Podobnego zdania był zastępca prezesa IPN Karol Polejowski, który przypomniał, że sprawcami zbrodni byli Niemcy, a ofiarami – obywatele Polski, zarówno Polacy, jak i Żydzi. Jak podkreślali uczestnicy wydarzenia, Polska była jedynym krajem okupowanej Europy, w którym za pomoc Żydom groziła kara śmierci. – Ci ludzie ryzykowali wszystko – swoje życie i życie swoich bliskich – przypomniał Dariusz Iwaneczko z IPN.Czytaj także: Umowa UE-Mercosur wchodzi w życie. Oto data„Robili to, co słuszne i przyzwoite”Alex Benjamin z Europejskiego Kongresu Żydowskiego przypomniał z kolei, że wielu Polaków ukrywało swoich żydowskich sąsiadów często spontanicznie, w ramach indywidualnych inicjatyw, ale istniały również zorganizowane sieci pomocy Żydom. W tym kontekście wspomniał o działalności Żegoty – konspiracyjnej Rady Pomocy Żydom, która w szczytowym momencie opiekowała się tysiącami dzieci.Jak podkreślił, wiele historii nigdy nie zostało opowiedzianych. – Ci ratujący nie szukali rozgłosu, nie chcieli podziękowań ani pochwał, po prostu robili to, co słuszne i przyzwoite – podsumował. Czytaj także: USA wspierają polskie zbrojenia. Jasny sygnał z Waszyngtonu