15 lat więzienia za zgotowanie dziecku piekła. Na 15 lat więzienia skazana została kobieta, która przez siedem lat oszpecała własną córkę toksyczną substancją, prowadząc następnie zbiórki na jej leczenie – informuje TVP3 Warszawa. – Sąd uznał Monikę B. za winną znęcania się fizycznego i psychicznego ze szczególnym okrucieństwem nad swoją małoletnią córką oraz spowodowania u niej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci trwałego i istotnego zeszpecenia ciała – powiedziała rzecznik prasowa Sądu Okręgowego w Siedlcach sędzia Agnieszka Karłowicz.Oprócz kary więzienia ma też orzeczony zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną córką przez 10 lat i zakaz zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 50 metrów, również przez 10 lat.Ponadto Monika B. ma zapłacić na rzecz pokrzywdzonej córki 100 tys. zł nawiązki oraz pokryć koszty postępowania sądowego. Sąd orzekł także wobec oskarżonej dożywotni zakaz zajmowania stanowisk związanych z wychowaniem i edukacją dzieci.Dziewczynka straciła część uchaDo przestępstwa znęcania się nad dzieckiem dochodziło w okresie od lutego 2017 r. do stycznia 2024 r. w miejscowości Sięciaszka Druga (woj. lubelskie). Jak informowała Prokuratura Okręgowa w Lublinie, śledztwo wykazało, że Monika B. na twarz i kark dziecka miała aplikować toksyczną, bliżej nieustaloną substancję płynną, powodując oszpecenie dziewczynki. Wywoływało to m.in. rumień, stany zapalne, blizny, a także nieodwracalne ubytki tkanek w wyniku martwicy. Dziewczynka straciła m.in. część prawego ucha.Rany córki kobieta wielokrotnie przedstawiała służbie zdrowia i sądowi opiekuńczemu jako zmiany chorobowe, co – według prokuratury – „stanowi dodatkowo szczególne okrucieństwo”. Na leczenie dziewczynki prowadzone były zbiórki pieniędzy.