Relacje dzieci są jednoznaczne. W szkole katolickiej w miejscowości Winowno odbyły się badania dla uczniów, które przeprowadzał młody organista z miejscowej parafii. Część uczniów miała później skarżyć się rodzicom, że mężczyzna dotykał ich miejsc intymnych. Śledztwo w sprawie wykorzystania seksualnego prowadzi prokuratura. Jak ustaliła reporterka TVP3 Katowice Jacqueline Kuffel, w szkole podstawowej w tej niewielkiej miejscowości prowadzone były rutynowe badania. Tak zwany bilans początkowo nie wzbudził czujności rodziców.Organista, jak relacjonowali, wydawał się bardzo sympatycznym człowiekiem. Dopóki jeden z chłopców nie powiedział rodzicom, że mężczyzna przeprowadzający badanie kazał mu się rozebrać.Kilka podobnych, anonimowych zgłoszeń wpłynęło do lokalnej prasy. – Organista miał podobno dzieciom kazać się rozbierać do naga, dotykać, nawet próbować wkładać palce do pupy – opisał dziennikarz „Gazety Myszkowskiej”, Jarosław Mazanek.Ustalił on także, że organista był jednocześnie studentem kierunku medycznego i w związku z tym mówił w szkole, że potrzebuje wykonać badania dzieci na potrzeby studiów.Patrycja, matka trojga uczniów, podkreśliła, że nie podpisywała zgody na tego typu badania.Dyrektorka szkoły: Sprawa jest dla nas bardzo trudnaDyrektorka szkoły w Winownie, do której dzwoniła reporterka TVP Info, była w szoku na wieść, czego miał dopuścić się organista.– Sprawa jest bardzo trudna dla naszego małego, lokalnego środowiska, przekazana jest do prokuratury, uruchomiliśmy standardy ochrony małoletnich – wyjaśniła Anna Madejska-Boleń, dyrektorka SP Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich im. Św. Ojca Pio w Winownie.Sprawę ze względu na wagę zarzutów przejęła już Prokuratura Okręgowa w Częstochowie.Czytaj także: Sołtys z zarzutami. Został oskarżony o czyny pedofilskie– Trwają intensywne czynności procesowe, polegające m.in. na przesłuchiwaniu świadków. Do chwili obecnej żadnej osobie nie przedstawiono zarzutów popełnienia przestępstwa – mówił w rozmowie z TVP3 Katowice Tomasz Ozimek z częstochowskiej prokuratury.Parafia Zesłania Ducha Świętego w Winownie nie chciała komentować sprawy.