Zagadkowe ruchy na rynku ropy. Tuż przed publikacją wpisu Donalda Trumpa dotyczącego rozmów z Iranem doszło do serii dużych transakcji na rynku ropy – informuje Financial Times. Inwestorzy zawarli kontrakty o wartości około 580 mln dolarów dosłownie na kilkanaście minut przed tym, jak informacja trafiła do opinii publicznej. Chwilę później ceny surowca gwałtownie spadły. Zbieg czasowy wzbudził zasadnicze pytania o to, czy część uczestników rynku mogła już wcześniej znać treść komunikatu amerykańskiego prezydenta. Na krótko przed publikacją wpisu – w ciągu zaledwie minuty – zawarto tysiące kontraktów terminowych na ropę Brent i WTI. Wartość tych transakcji oszacowano na około 580 milionów dolarów, co jak na ten moment dnia było wynikiem wyraźnie odstający od normy. W tym samym czasie zauważalnie wzrosły również obroty, a chwilę później zaczęły rosnąć kontrakty powiązane z indeksem S&P 500.Nie jest jasne, czy za podejrzanymi transakcjami stał jeden podmiot, czy kilka niezależnych instytucji.Kolejny taki przypadekGdy wpis Trumpa został już opublikowany, rynki zareagowały natychmiastowym spadkiem cen ropy i jednoczesnym wzrostem notowań akcji. Inwestorzy zaczęli bowiem zakładać, że konflikt może nie potrwać już długo, co zmniejsza ogólne ryzyko dla gospodarki. Podobne sytuacje, w których duże transakcje pojawiały się tuż przed ważnymi decyzjami lub ogłoszeniami, były już obserwowane w ostatnich miesiącach.Czytaj również: Trump ogłasza zwrot w wojnie z Iranem. Teheran dementujeCzęść ekspertów otwarcie mówi, że takie zbiegi okoliczności zaczynają budzić coraz większe podejrzenia. Jednocześnie podkreślają, że trudno jednoznacznie udowodnić, iż doszło do wykorzystania poufnych informacji. Inni analitycy zwracają uwagę, że choć wolumen transakcji był wyższy niż zwykle o tej porze, to nie odbiegał skrajnie od standardów aktywnego rynku surowców.Różne zdania ekspertówWiększość uczestników rynku przyznaje jednak, że podobne przypadki powodują frustrację i podważają zaufanie do równości zasad gry. Szczególnie że w tym konkretnym dniu brakowało istotnych danych makroekonomicznych czy wydarzeń, które mogłyby uzasadniać tak duże ruchy.Spekulacje dodatkowo potęguje reakcja strony irańskiej, która niemal natychmiast zaprzeczyła doniesieniom o jakichkolwiek rozmowach z Waszyngtonem. Komunikaty irańskiego MSZ wywołały kolejne wahania – tym razem spadki na giełdach i ponowny wzrost cen energii.Komunikat Trumpa„Poinstruowałem ministerstwo wojny, aby odroczyło wszelkie ataki na irańskie elektrownie i infrastrukturę energetyczną o pięć dni pod warunkiem pomyślnego przebiegu trwających spotkań i dyskusji” – napisał we wtorek prezydent USA w serwisie Truth Social. Po wpisie polityka cena ropy Brent spadła poniżej 100 dol. za baryłkę, chociaż później odbiła nieco powyżej tej psychologicznej granicy. Z kolei złoto jeszcze we wtorek rano spadało o ponad 10 proc., za to po oświadczeniu amerykańskiego przywódcy strata zmalała do 4 proc.Zobacz także: Potężna siła, brak planu. Amerykańska zmora wraca w Iranie