Smutny finał imprezy integracyjnej. Dwaj piłkarze Śląska Piotr Samiec-Talar i Patryk Sokołowski zostali pobici w nocy z soboty na niedzielę w centrum Wrocławia – przekazała „Gazeta Wrocławska”. W sobotę drużyna Śląska Wrocław grała w Niepołomicach ligowy mecz z Puszczą zakończony wynikiem 1:1. W związku z przerwą na spotkania reprezentacji piłkarze otrzymali cztery dni wolnego. „Gazeta Wrocławska”: Piłkarze Śląska pobici pod nocnym klubemJak donosi „Gazeta Wrocławska”, grupa około dziesięciu zawodników postanowiła wykorzystać nadchodzącą przerwę w treningach na „integrację”, która odbyła się w nocy w centrum Wrocławia.Gdy spotkanie dobiegało już końca, a Piotr Samiec-Talar i Patryk Sokołowski czekali na taksówkę pod nocnym klubem, podszedł młody mężczyzna, zaczął ich wyzywać, a następnie zaatakował.– Nie wiem, czy ten człowiek był pod wpływem jakichś substancji, ale takie sprawiał wrażenie. Wyzywał nas, zaczepiał, aż w końcu zaatakował fizycznie. Mnie na szczęście nic poważnego się nie stało, ale Patryk oberwał znacznie mocniej i wylądował w szpitalu. Zostaliśmy zaatakowani kompletnie bez powodu, nie znaliśmy napastnika – powiedział „Gazecie Wrocławskiej” zapytany o sprawę Samiec-Talar.W wyniku ataku Sokołowski doznał złamania żuchwy i może czekać go nawet sześciotygodniowa przerwa. Prezes Śląska: To była napaść na naszych piłkarzySprawa została zgłoszona na policję. Informację o zdarzeniu potwierdził prezes klubu Remigiusz Jezierski. – Wiemy o całym zajściu, rozmawialiśmy o tym wewnętrznie. Trzeba powiedzieć wprost: to była napaść na naszych piłkarzy. Jako Śląsk Wrocław stanowczo potępiamy takie zachowania i wierzymy, że policja ustali sprawcę, a właściwe organy wyciągną konsekwencje. Nie mam pretensji do drużyny, że w czasie wolnym wyszła na miasto. Nasi piłkarze są tutaj ofiarami, a nie sprawcami zdarzenia, które nigdy nie powinno mieć miejsca – stwierdził.